27 marca 2012

Zaczęło się

Pogoda jeszcze nieco kaprysi, szczególnie pod względem temperatur. Słyszałam, że śnieg ma wrócić. Ale nie zmienia to faktu, że jest pięknie, jasno, wiosennie i nawet gdy piździ, chce się wyjść z domu. Dlatego w niedzielę postanowiliśmy trochę zmarznąć i narazić na marznięcie także aparat. Przez ostatnie miesiące służył on głównie do focenia skrapów, ale w końcu mam ochotę taszczyć go ze sobą w torbie. Dla Lubego wiosna oznacza początek sezonu wędkarskiego, a dla mnie - fotograficznego. Stąd taki właśnie lift pracy Core Jones, którą podsunęłam ostatnio Liftonoszkom.

Inną inspiracją dla tej pracy było kolorowe wyzwanie ILS (szarość, pomarańcz i mięta).

A na spacerze jak zwykle się przede wszystkim obżeraliśmy. Wyjście było sponsorowane przez Braci Gesslerów (nie mylić z panią, która zostawia w daniach blond kłaki). Była najlepsza na świecie kanapka z rostbefem, była zupa szczawiowa, potem były lody i rurki z bitą śmietaną. Kochamy tych panów, bo są jednym z niewielu jasnych punktów na mapie warszawskiej gastronomii.






Poza jedzeniem były też różne ładne rzeczy, np. takie:



9 komentarzy:

  1. mamusiuuu!!!!!!! jak chce zjesc ta kanapke!!! bedzie mi sie snic po nocach!!!! ;O wyslij mi ja w paczce ;(!!!!!! jaaa... wiem ze przezywam kanapke, ale ja mam obsesje na punkcie niektorych rzeczy.. a takie kanapki naleza wlasnie do tych obsesji :D

    scrap super, takie wiosenne kolorki! :D i ta pasiasta eksplozja! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpadaj do Wawy, zaprowadzę Cię :) nie uwierzysz, ale najlepsza kanapka świata kosztuje... 5 zł :)

      Usuń
  2. Kanapka i rurki!
    Ide possac sucha kromke chleba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak było? :)
      ale wiesz, my tak tylko okazjonalnie. w domu to suchar z cebulą.

      Usuń
  3. ..a u nas tylko nędzne pizzerie i kebabownie:/ Zazdroszczę:) a skrapiszona kocham!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wawa duża, ale szczególnego wyboru też nie ma. niby knajp od cholery, ale po jednej wizycie się odechciewa :)

      Usuń
  4. Zawsze gdy idę Krakowskim Przedmieściem na uczelnię, w przelocie mijam ich restaurację i marzę, żeby tam zajść - niestety, zawsze się spieszę. Ale może niedługo coś się zmieni w tej materii ;) Zwłaszcza po takiej reklamie :)
    Ten rower jest prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kanapeczki przez okno sprzedają, więc w biegu łatwo złapać. na śniadanie idealna.

      Usuń
  5. Skrap piękny i taki minimalistyczny - jak na Ciebie :) Kanapka wygląda smakowicie, ale Twoja mina z rurką - bezcenna!
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...