Pogoda jeszcze nieco kaprysi, szczególnie pod względem temperatur. Słyszałam, że śnieg ma wrócić. Ale nie zmienia to faktu, że jest pięknie, jasno, wiosennie i nawet gdy piździ, chce się wyjść z domu. Dlatego w niedzielę postanowiliśmy trochę zmarznąć i narazić na marznięcie także aparat. Przez ostatnie miesiące służył on głównie do focenia skrapów, ale w końcu mam ochotę taszczyć go ze sobą w torbie. Dla Lubego wiosna oznacza początek sezonu wędkarskiego, a dla mnie - fotograficznego. Stąd taki właśnie lift pracy Core Jones, którą podsunęłam ostatnio Liftonoszkom.
Inną inspiracją dla tej pracy było kolorowe wyzwanie ILS (szarość, pomarańcz i mięta).
A na spacerze jak zwykle się przede wszystkim obżeraliśmy. Wyjście było sponsorowane przez Braci Gesslerów (nie mylić z panią, która zostawia w daniach blond kłaki). Była najlepsza na świecie kanapka z rostbefem, była zupa szczawiowa, potem były lody i rurki z bitą śmietaną. Kochamy tych panów, bo są jednym z niewielu jasnych punktów na mapie warszawskiej gastronomii.
Poza jedzeniem były też różne ładne rzeczy, np. takie:
Inną inspiracją dla tej pracy było kolorowe wyzwanie ILS (szarość, pomarańcz i mięta).
A na spacerze jak zwykle się przede wszystkim obżeraliśmy. Wyjście było sponsorowane przez Braci Gesslerów (nie mylić z panią, która zostawia w daniach blond kłaki). Była najlepsza na świecie kanapka z rostbefem, była zupa szczawiowa, potem były lody i rurki z bitą śmietaną. Kochamy tych panów, bo są jednym z niewielu jasnych punktów na mapie warszawskiej gastronomii.
Poza jedzeniem były też różne ładne rzeczy, np. takie:
mamusiuuu!!!!!!! jak chce zjesc ta kanapke!!! bedzie mi sie snic po nocach!!!! ;O wyslij mi ja w paczce ;(!!!!!! jaaa... wiem ze przezywam kanapke, ale ja mam obsesje na punkcie niektorych rzeczy.. a takie kanapki naleza wlasnie do tych obsesji :D
OdpowiedzUsuńscrap super, takie wiosenne kolorki! :D i ta pasiasta eksplozja! :D
wpadaj do Wawy, zaprowadzę Cię :) nie uwierzysz, ale najlepsza kanapka świata kosztuje... 5 zł :)
UsuńKanapka i rurki!
OdpowiedzUsuńIde possac sucha kromke chleba :-)
i jak było? :)
Usuńale wiesz, my tak tylko okazjonalnie. w domu to suchar z cebulą.
..a u nas tylko nędzne pizzerie i kebabownie:/ Zazdroszczę:) a skrapiszona kocham!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWawa duża, ale szczególnego wyboru też nie ma. niby knajp od cholery, ale po jednej wizycie się odechciewa :)
UsuńZawsze gdy idę Krakowskim Przedmieściem na uczelnię, w przelocie mijam ich restaurację i marzę, żeby tam zajść - niestety, zawsze się spieszę. Ale może niedługo coś się zmieni w tej materii ;) Zwłaszcza po takiej reklamie :)
OdpowiedzUsuńTen rower jest prześliczny :)
Aniu, kanapeczki przez okno sprzedają, więc w biegu łatwo złapać. na śniadanie idealna.
UsuńSkrap piękny i taki minimalistyczny - jak na Ciebie :) Kanapka wygląda smakowicie, ale Twoja mina z rurką - bezcenna!
OdpowiedzUsuńŚciskam :)