To dość niesamowite wgłębiać się w świat, którego kompletnie się nie zna. Kiedy zobaczyłam na Craft Artworku dniokobietowe wyzwanie pt. 'Kobieta vintage', nie mogłam go zignorować. W ciągu ułamka sekundy pojawiło się bowiem w mojej głowie zdjęcie, które bardzo chciałam do czegoś wykorzystać. Teraz, po śmierci taty, całej rodzinie często zbiera się na wspominki. Z szaf wychodzą zakurzone albumy, stare kasety VHS, pamiątki. Dlatego po raz pierwszy oglądałam fotokolekcję babci. Ku mojemu zaskoczeniu w jej albumie znalazłam bardzo liczną serię jej portretów, wykonywanych w eleganckim studio co kilka lat. Poruszyły mnie jej pierwsze tego typu sesje, gdzie trudno ją odróżnić od gwiazdy dawnego Hollywood. Wybrałam fotkę, na której moim zdaniem jest wystylizowana na Ingrid Bergman. I już chciałam przystąpić do dzieła, gdy w wyzwaniu przeczytałam, że dotyczy ono 'ATC'. Jako totalny scrapowy laik zaczęłam panikować. Na szczęście doczytałam, że chodzi o kartę kolekcjonerską. Bardzo małą więc trudno na niej wiele zmieścić. Mnie zależało przede wszystkim na tym zdjęciu, dlatego praca jest niezwykle oszczędna. Nie musi wygrać, ważne, że powstała.