Gdyby nie to, że album z przepisami jest projektem ciągłym i przewidzianym na konkretną liczbę wpisów, dzisiejszej arcykupy na pewno by tu nie było. Wczoraj jednak skusiło mnie skrapowanie i to chyba był błąd. Może jeszcze powinnam zebrać trochę weny po machnięciu księgi. No w każdym razie naprawdę nie podoba mi się ten grzdyl straszliwie i chciałabym o nim zapomnieć. W takim razie tylko jedna fotka i trzeba szybko zrobić coś nowego.