Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starość. Pokaż wszystkie posty

27 stycznia 2012

28

Wiem, że nie ma się czym chwalić. Starość to nic fajnego. Ale notka ta powstaje nie ku chwale starości, a ku chwale Asi szalonej, która uraczyła mnie cudowną przesyłką. Banan rozświetlił me lico. Nie dość, że kartka buzująca radością:


To jeszcze prezent:

Łezka się w oku kręci, gdy sobie przypominam namiętne kupowanie tych pisemek młodzieżowych, które oferowały takie wypasione gadżety. Naprasowanka na pewno się przyda, bo trzeba bbędzie zaraz obrabiać londyńskie wspomnienia. Asiu, cenk ju soł macz!
Kartelucha przyszła we wtorek i rozpoczęła zabawną falę świętowania. We środę zadzwoniła jedna z babć, której akurat ta data pasowała na moje urodziny. We czwartek zadzwonił dziadek, który wprawdzie znał datę urodzin, ale nie wiedział jaka data jest akurat w kalendarzu. Dziś to dziś, wszystko w normie. A jeszcze jutro będzie świętowanie w jakiejś brazylijskiej knajpie na Camden. Jak świętować, to po całości.

Niczym w przedszkolu proponuję częstowanie się cukierkami:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...