Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko kolażowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko kolażowe. Pokaż wszystkie posty

28 kwietnia 2012

Bezmyślne hulanie

Zainspirowałam się codziennością. Kiedy wyciągnęłam dla siebie skarby z pudełka kolażowego i ułożyłam je w stosik, jakoś urzekły mnie w tym połączeniu. I już wiedziałam, że powstanie jakaś praca, na którą zużyję większość tych elementów. Dlatego motywem przewodnim dzisiejszego skrapa było właśnie wykorzystanie tych kolażowych zdobyczy, a nie jakiś konkretny temat. Zrobiłam więc absolutną rozsypankę z napisem, który wziął się od tego, że szukałam wyrazu na literę 'h'. Przy okazji powstał lift uroczej pracy Brises, wybranej przez jedną z naszych cudownych nowych Liftonoszek - monikęjacka.
Tak się ładnie złożyło, że wyciągnięte z pudełka rzeczy dobrze wpisywały się w tę kompozycję. Oto więc bezmyślny, hulaszczy skrap. Tadaaaaaaam.





Fotka to kolejna odsłona sesji z Anią Rydzewską (Pastel Atelier).

24 kwietnia 2012

Co awizo przyniosło

Kocham mojego listonosza. Kocham jego awiza w skrzynce. A ja zazwyczaj w ciągu dnia siedzę w domu. Nazbierało się ich z kilku dni. Każdego oczywiście byłam. Wystarczyło domofonem zadzwonić i sprawdzić. Ale mój listonosz wychodzi z założenia, że na trzecim piętrze to na pewno nikogo nie ma. Wzięłam ten plik karteluszek i wyruszyłam. Warto było. W jednej paczusi znalazłam wyczekane pudełko kolażowe z Collage Cafe. Do zabawy zgłosiłam się wieki temu i zdążyłam zapomnieć. A tu ostatnio wiadomość od drugiej szesnaście, żebym spodziewała się przesyłki. (Szkoda, że listonosz nie wiedział, że się spodziewam i że czekam na górze). Pudełko się już nie domyka, tak jest wypchane różnościami. Oto, co wybrałam:


Cuda same, nie? W zamian dorzuciłam swoje zabawki:


Oby komuś coś się przydało. Upchnęłam wszystko kolanem, obwiązałam pudełko sznurkiem i zaraz będę pakować do wysyłki. Po przejściu przez liczne zdolne ręce, pudełko wygląda tak:


Czy muszę mówić, kto je ochlapał?
Kolejne awiza przyniosły równie miłe niespodzianki. Same skrapowe w dodatku. Przybył zakupiony niedawno duży dziurkacz z gwiazdką, bo czułam ogromny jego brak. Teraz oczywiście wielkie gwiazdki będą wszędzie (czyżby na pudełku była duża gwiazdka? ojej). No i mój ostatni dość niespodziewany nabytek. Wzięłam jakiś czas temu udział w charytatywnej aukcji dla Witusia. Do kupienia był cynkowy zestaw startowy z cudownymi papierami Makowego Pola i innymi łakociami. Zalicytowałam i zapomniałam. Byłam przekonana, że i tak nie wygram, ktoś mnie przebije i już. Dopóki nie przyszło info z Allegro, że ja kupiłam zestaw. Cieszę się niezmiernie i mam nadzieję, że Wituś wkrótce będzie całkowicie sprawny. Zajrzyjcie na inne aukcje, może Wam coś też wpadnie w oko. Ja wygrałam takie wspaniałości:


PS. Widziałyście już nowy Nulkowo-Jaszkowy projekt Sodaliciuos? Ja umarłam. Oczywiście już dokonałam zamówienia i zaraz czeka mnie kolejne awizo :D
Zajrzyjcie na cuksy:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...