Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cuksy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cuksy. Pokaż wszystkie posty

11 marca 2013

Jubilatka rozdaje prezenty



Czy wiecie, że Art Piaskownica działa i inspiruje już od czterech lat? Dla mnie był to szok, bo cztery lata temu nie miałam pojęcia o jakimś tam scrapbookingu. A wtedy już działał wyzwaniowy blog!
Ponieważ nasza wesoła gromadka chciała jakoś uczcić tę ważną okazję, postanowiłyśmy świętować przez calutki tydzień. Codziennie będziemy rozdawać ręcznie robione prezenty naszym czytelniczkom. Zaglądajcie, bo można zgarnąć naprawdę cudne gadżety. I pamiętajcie, każdego dnia macie czas na zgłoszenia tylko do północy! Potem kareta zamienia się w dynię, a pantofelek zostaje na schodach.
Zapraszamy do zabawy!

12 stycznia 2013

Scrapperin 1st anniversary blog hop



Welcome to the scrapperin designer's blog hop!
Today, we introduce you to our new designers as well as we celebrate our 1st anniversary with you and through this blog hop (and giveaway).

Dziś nietypowo, bo zaczynam po angielsku, ale jest okazja. Witajcie w blog hopie projektantek marki scrapperin!
Blog hop (i cuuuksy) organizujemy po to, byście lepiej poznali nasz DT. Okazją są też pierwsze urodziny firmy scrapperin.

Visit all 21 designer’s blogs, where you can read „five funy facts“ about each member and see a creative project. Leave a comment on each of their blog hop posts, then go back to the scrapperin blog hop post and leave a comment there for a chance to win one of the anniversary prizes, the giveaway is open for internationals. On Jan. 19th 2013 at 12pm CET we will close the comments and the randomly picked winners will be announced on Jan. 20th on the scrapperin blog.

Zasady są proste. Musicie odwiedzić wszystkie 21 blogów projektantek, na których możecie przeczytać po pięć zabawnych faktów o każdej z nas i zobaczyć projekty o nas samych. Zostawcie komentarz pod każdym postem o blog hopie, a na koniec wróćcie do postu na blogu scrapperin i zostawcie komentarz także tam, by wygrać jedną z rocznicowych nagród. Cuksy są otwarte dla uczestniczek z całego świata. Blog hop zostanie zamknięty 19 stycznia o północy, a wylosowanych zwycięzców ogłosimy 20 stycznia na blogu scrapperin.

Here are my facts:
1. I'm a fan of kitschy disco music. I can spend the whole night listening to (and unfortunately, singing too) 90's boybands, 80's divas and terrible Polish dance music.
2. Quite recently my doctor told me that I'm a lucky one, because I have two spleens. I rather think it's because I'm an alien.
3. I don't have a driver's license as I'm sure I'll kill somebody just right after getting into the driver's seat.
4. When I was younger, I was falling in love with every cute and unmasculine boyband guy. Now I don't care about them and prefer men in their 50s. Daniel Craig ♥♥♥ Til Schweiger ♥♥♥ Robert Downey Jr ♥♥♥
 5. As I work at home, quite often I wear robe for the whole day and at 5 PM I start to panicly dress up, because my boyfriend is coming home. Shhhh, don't tell him.

A tu już fakty na mój temat:
1. Jestem fanką kiczowatego dicho. Całą noc mogę słuchać (i niestety także śpiewać) hity bosbandów z lat 90., div z lat 80. i klasyków disco-polo.
2. Niedawno lekarka powiedziała mi, że jestem farciarą, ponieważ mam dwie śledziony. Myślę, że to jednak kwestia bycia kosmitką.
3. Nie mam prawa jazdy, bo żyję w przekonaniu, że zabiję kogoś, gdy tylko zajmę fotel kierowcy.
4. Kiedy byłam młodsza, notorycznie zakochiwałam się z słodziutkich i mało męskich chłopcach z boysbandów. Teraz przerzuciłam się na 50-latków. Daniel Craig ♥♥♥ Til Schweiger ♥♥♥ Robert Downey Jr ♥♥♥
5. Ponieważ pracuję w domu, dość często przez cały dzień łażę w szlafroku. Dopiero o 17 w panice zaczynam się ubierać, bo Luby ma zaraz wrócić. Tylko ćśśśśś, nie mówcie mu.

And "all about me" project:
I projekt pod hasłem "wszystko o mnie":



  
Ok, now it’s hopping time again: hurry on over to Clivias’s blog!
We're doing the hop alphabetically and you should be able to go from blog to blog on each designer's post, but here are all designer's blogs, just in case:

No dobra, pora skakać dalej. Czem prędzej pospieszajcie na blog Cliviii! Blog hop został ułożony alfabetycznie i klikając na imiona w kolejnych postach powinnyście przejść całą trasę, ale na wszelki wypadek podaję też pełną listę projektantek:

Anna Wach: http://i-like-grey.blogspot.com
Antje Müller: http://iLoveSchnipsel.blogspot.com
Beata Krowicka: http://by-lejdi.blogspot.com <<< you're here
Clivia Schmidt: http://clivia-schmidt.blogspot.de
Els Brigé: http://bestamped.wordpress.com
Eva-Maria Hartmann: http://kevascrapt.blogspot.de
Felicitas Mayer-Klink: http://felicitasmayerklink.de
Janine Eulert: http://janinee.blogspot.com
Jennifer Kinkade: http://jenkinkade.blogspot.com
Jessica Lohof: http://talkaboutpriceless.blogspot.de
Katarzyna Tomaszewska: http://worqshop.wordpress.com
Katharina Frei: http://katharinaFrei.com
Katja Paul: http://handmadebymietze.blogspot.de
Magda Bolinska: http://mumkaa.blogspot.com
Marjorie Billet: http://scrapomarjo.over-blog.com
Nicole Weber: http://kreativbezirk.de/blog
Nina Ostermann : http://ninasblog-scrapmama.blogspot.com
Nina Stenzel: http://www.meinlebeninscraps.blogspot.de
Petra Schwarz: http://einfachpe.blogspot.com
Sandra Dietrich: http://mojosanti.blogspot.de
Soraya Maes: http://so.creative.over-blog.com

3 sierpnia 2012

Use it!

Wczoraj odwiedziła mnie Ania. Jest ona jedną z niewielu moich koleżanek, które wiedzą, czym jest scrapbooking, a także o tym, że ja się w to bawię. Dlatego uzyskała pozwolenie na przejrzenie prac i buszowanie po skrapowej komodzie. Mało kogo do tego dopuszczam. Nawet moja mama widziała tylko kilka moich kartek. Ale nie o tym miałam. Grzebanie w uginających się szufladach dało mi pewien ogląd sytuacji. Przede wszystkim w papierach. Po kolekcji Love&Merry powinnam brać się za kilka innych zakupów, dokonanych w jakimś szale. Mam np. ogromny plik pepitkowych papierów z kolekcji On the square. Bo ILS zamykał sklep, bo kocham pepitkę, bo była wyprzedaż, bo bałam się, że kiedyś mi zabraknie. A teraz niemal jej nie używam. Czas to zmienić. W ogóle, ponieważ chwilowo nie pojawiają się nowe kolekcje, trzeba wykorzystać trochę starych. Bo miejsca coraz mniej, szuflady się rozwalają, a komoda już raz się na mnie wywaliła (Ikea pisała, żeby mocować do ściany. Ech, głupia ty).
Wiadomo już, jaki papier będzie dziś odgrywał główną rolę. Z Liftonoszkami wzięłyśmy się za słodziutką pracę Zuzichy. Oczywiście nie potrafiłam powtórzyć tak zaawansowanej pracy, więc ogołociłam ją z detali i uprościłam. Także kolorystycznie.



Focia oczywiście z londyńskiego party.
Chciałam się jeszcze pochwalić. Udało mi się w końcu wygrać cuksy. I to jaaaaakie. Mirakowe. Zobaczcie, jakie mam notesowe cudo:

Kis, kis, Mirku.

No i jeszcze chwila podniety, wybaczycie? Wytrzymacie? Po kilku miesiącach poszukiwań i pewnych nerwów, mamy wykupione wczasy. Dwa tygodnie. W Portugalii. Ojacie. W dodatku bez biura podróży, więc jest nawet duża szansa, że dotrzemy na miejsce. Zobaczymy ocean, wiszący nad nim most, Lizbonę i pewnie kilka innych miast. Jaram się przepotwornie i nie mogę doczekać się końca września. Będzie tak:

Foto stąd

Foto
Foto

29 lutego 2012

Słodki dzień, którego nie ma

Fajny jest 29. luty, bo ma się poczucie, że coś nam w końcu podarowano za darmo. Choć gdyby nie on, mielibyśmy w tym roku fajniejsze długie weekendy. Ale ćśśśśśś.

Ten dodatkowy dzień to idealny moment na podarowanie komuś cuksów. Takie dwa podarunki w pakiecie.

Dziś bez zdjęć losowania. Miska-konik jest zmęczona i chce odpocząć od sławy. A moje paznokcie mają pozdzierany lakier i liczne złamania. Musicie mi uwierzyć na słowo, że wygrała:


Trojanda

Gratuluję zwyciężczyni i czekam na dane do wysyłki.

A dla przypomnienia, wygrana wygląda tak:

7 stycznia 2012

O waleczności papierów Rise & Shine oraz o tym, dlaczego jest słodko

Ja z góry uprzedzam, że to będzie cholernie długa notka, więc kto ma słabe nerwy lub nie lubi czytać tekstów większych niż etykieta na szamponie, lepiej niech od razu zjedzie na koniec. Cierpliwym z góry dziękuję.
A więc (nie zaczyna się zdania od 'a więc') zostałam zaszczycona przeogromnie. Cudowne liftonoszkowe dziewczyny zaprosiły mnie do kolejnej edycji działań liftowych. Juhuuu, jestem w teamie!
Na pierwszy ogień poszła prześliczna praca Janny Warner. Po pierwszym obejrzeniu wydawała się dość prosta do ogarnięcia. Ja, która nigdy nic nie liftowałam, byłam przekonana, że siądę i zrobię. Poświęciłam nie wiem ile czasu wyborowi papieru na tło. Do ostatecznej rozgrywki stanęły trzy kolekcje ILS: Herbaciany Ogród, Zeszyty II oraz Rise&Shine. Tło z pierwszej kolekcji wydało się idealne, więc wygrało w cuglach. Potem niby wszystko fajnie, ciach ciach, lepu lepu. I wyszła kupa. Ale to taka, że oj. Tło okazało się w tym wypadku kompletnie nietrafione. No i co dalej? Wielka akcja wycinania wszystkiego, co przykleiłam i przenoszenia tego na kolejny papier. Tym razem Zeszyt II. Miałam przewagę, bo mogłam sprawdzić, jak całość będzie wyglądać. Spoko pięknie i znowu zonk. Trzeba było na papier lekko chlapnąć farbką. A mnie się paluszek omsknął na spraju i nagle na środku białej kartki znalazła się ogromna czarna plama. Super! Nie pomogło pacianie jej białą farbą, kolejny papier zmarnowany. Z początkowej trójki został już tylko pasiasty Rise&Shine i dobrze, bo okazał się być idealnym tłem. Jego waleczność nie znała granic. By na LO pozostał ślad tych potwornych zmagań, pozostawiłam strzępy Zeszytu, które oderwały się razem z kompozycją zdjęciową. Ku pamięci: najpierw myśl, potem wyklejaj. Co ciekawe, z relacji innych liftonoszek wynika, że one też miały spore problemy z papierami przy tej pracy.
W ostateczności powstało to:



Tym samym załatwiłam kwestię wspominkowego skrapa londyńskiego, jeah.

Ponieważ jestem niezwykle rozczulona faktem bycia liftonoszką, a także rozczula mnie to, że napisałam już ponad 100 notek, że wpadałyście tu już ponad 8000 razy i że podgląda mnie ponad 80 osób, postanowiłam nieco przysłodzić. Ogłaszam cuksy niniejszym. Mam nadzieję, że dacie się skusić. Takie zabawki dla Was wygrzebałam:



Oldskulowa, lekko kiczowata puszeczka np. na guziczki

Dziurkacz z koniczynką i stempelek z serduchem
Garść papierowych kwiatków

Pakiecik dekoracyjnych taśm

Girlanda z filcowych kwiatów, które z pewnością ożywią niejednego skrapa

Mnóstwo patyczków Fimo

12 papierów (m.n. ILS) oraz kartelucha z liczbami, tagami itp.
Zasady bardzo proste (tylko bardzo proszę o ich przestrzeganie, bo żadna to przyjemność, kasować wpisy).
1. Zapisy trwają do 28.02, losowanie odbędzie się 29.02, bo jak mogłabym nie wykorzystać tego dodatkowego dnia :)
2. Umieść bannerek z linkiem do cuksów na bocznym pasku swojego bloga.
3. Zostaw komentarz pod notką.
4. Przyjmowane są tylko zgłoszenia bloggerek (i bloggerów oczywiście).
5. Niestety tylko dla osób z Polski, wysyłka zagraniczna papierów kosztuje straaaasznie dużo :/

No to posłodzone!

7 października 2011

Z okazji brzydkiej pogody proponuję coś słodkiego

Pracuję obecnie nad hipertajnym projektem, którego nie mogę jeszcze ujawnić, dlatego może przez chwilę nie pojawić się tu nic nowego. Ale może jednak uda się coś w międzyczasie zakombinować.
Tymczasem w ramach ujawnienia światu mego drugiego blogowego miejsca, zapraszam Was na cuksy. Od jakiegoś czasu działam z fotoblogiem, ale jakoś dotychczas się z tym nie obnosiłam. Wraz z pięćsetnymi odwiedzinami postanowiłam to zmienić. Wpadajcie na fotocuksy!


16 sierpnia 2011

Dziś zamiast porannej kawy, cuksy

Jeśli ktoś się jeszcze nie obudził, jest rozmemłany lub ma słabe ciśnienie, oto następuje losowanie cuksów. Ja już wiem, ja już wiem. Wy dowiecie się zaraz.
Ale żeby trochę jeszcze pouderzały Wam serduszka, opowiem o swoim poranku. Wstałam i od razu miałam poczucie misji. Zobaczyć, czy ktoś jeszcze zgłosił się po cuksy, dopisać do listy, którą prowadziłam od początku, by mieć mniej pracy. Potem przycinanie, docinanie.


Pomoc gilotynki była dziś nieoceniona. Lubego też, bo ktoś musiał robić dokumentację fotograficzną i służyć za państwową komisję gier i zakładów.
Ale przejdźmy w końcu do sedna. Bo przyznam szczerze, że mi pikawka szalała, jakbym to ja miała coś wygrać.
Maszyna losująca jest pusta
 
Następuje uwolnienie losów

Szuru-buru, szuru-buru

I mamy szczęśliwca

Pozwólcie, że dokonam transkrypcji tych bazgrołów:

Wygrała Alicja w krainie szpargałów (jaka ładna nazwa bloga)

Zwyciężczynię proszę o kontakt mailowy i podanie adresu do wysyłki.

Bardzo spodobało mi się cuksowanie, dlatego już zbieram fanty do kolejnej edycji. Kiedy dodałam posta z informacją o rozdawnictwie, bałam się, że nie zgłosi się nawet 10 osób. Skończyło się na 142, co naprawdę zalało moje serce lukrem.
Ach, i proszę docenić cuksowy manicure, który powstał wczoraj z myślą o losowaniu!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...