30 marca 2013
29 marca 2013
Buziak w pastelach
Zamarzyło mi się trochę delikatności, zamiast intensywnych kolorów i po
prostu musiałam natychmiast wcielić to w życie. Byłoby znacznie fajniej, gdyby za oknem panowała wiosna, a na drzewach kwitły jasne kwiaty, ale niestety szykują się chyba białe święta.
Moje przesłodzone dzieło ma teraz nieco inny wydźwięk, niż gdy je robiłam. Przypomina o cudownych chwilach, które chcę mieć w pamięci, tkwiąc w pewnym zawieszeniu. Trzymajcie kciuki, by było dobrze i by powróciły radosne momenty.
A teraz wracamy do samego LO. Dobrze, że akurat pod ręką miałam sporo papierów w odpowiednich
odcieniach. Dziurkaczem powycinałam z nich kółka i stworzyłam
pudrową mozaikę, której tłem jest mój ulubiony papier z kolekcji Color
Conspiracy "Daily Kate". Dla osiągnięcia jeszcze bardziej delikatnych kolorów, rozbieliłam je odrobiną rozwodnionego gessa.
Żeby nie zachwiać tej palety, wykorzystałam drobniutkie literki Pink
Paislee i biały alfabet Primy, który lekko podkolorowałam na różowo.
Wyszło słodko i tak, hmmm, miłośnie, prawda?
Was też czasem nachodzi na nagłą zmianę kolorystyki albo stylu?
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
23 marca 2013
Mam (chyba) sposób na zimę! [nie dla wrażliwych]
Wiem! Mam! Działa! Z dachu płynie woda i spadają kawały lodu! Na drzewach nie ma śniegu! Nadal jest mróz i nadal sporo bieli, ale świeci słońce i może wreszcie idzie ku lepszemu?
A to wszystko MOJA ZASŁUGA!
Ja wiedziałam, jak zimę podejść. Bo ja ją rozgryzłam. To jest po prostu złośliwa pinda i właściwie wszystko staje się jasne. Trzeba znaleźć fortel i ona w końcu sobie pójdzie. Mój był bardzo prosty.
Wczoraj wymyśliłam sobie scrapa, który dosadnie wyraża mój stosunek do ciągłego braku wiosny. Wymyśliłam też zdjęcie do niego, ale że było już ciemno, musiałam poczekać na realizację do dzisiejszego poranka. Żeby jednak nie stracić weny, scrapa zrobiłam już wczoraj. Zostało tylko miejsce na zdjęcie. Zdjęcie mojego środkowego palca na tle ośnieżonych drzew.
I co? Budzi mnie rano promień wypalający oczy. I tłuczenie wielkich kropli o parapet. Wyglądam, a na drzewach nie ma już ani kawałka bieli. Czyyyyyyli... Cała złośliwość wylazła. Ja sobie planuję scrapa, to się wszystko topi. Ale trudno, gotowa jestem do poświęceń!
Zdjęcie palca w końcu powstało, ale nie takie jak chciałam i w ogóle mało na nim widać. Potraktujmy to jako autocenzurę. Ważne że zima się topi!
A to wszystko MOJA ZASŁUGA!
Ja wiedziałam, jak zimę podejść. Bo ja ją rozgryzłam. To jest po prostu złośliwa pinda i właściwie wszystko staje się jasne. Trzeba znaleźć fortel i ona w końcu sobie pójdzie. Mój był bardzo prosty.
Wczoraj wymyśliłam sobie scrapa, który dosadnie wyraża mój stosunek do ciągłego braku wiosny. Wymyśliłam też zdjęcie do niego, ale że było już ciemno, musiałam poczekać na realizację do dzisiejszego poranka. Żeby jednak nie stracić weny, scrapa zrobiłam już wczoraj. Zostało tylko miejsce na zdjęcie. Zdjęcie mojego środkowego palca na tle ośnieżonych drzew.
I co? Budzi mnie rano promień wypalający oczy. I tłuczenie wielkich kropli o parapet. Wyglądam, a na drzewach nie ma już ani kawałka bieli. Czyyyyyyli... Cała złośliwość wylazła. Ja sobie planuję scrapa, to się wszystko topi. Ale trudno, gotowa jestem do poświęceń!
Zdjęcie palca w końcu powstało, ale nie takie jak chciałam i w ogóle mało na nim widać. Potraktujmy to jako autocenzurę. Ważne że zima się topi!
Sposobem trzeba, sposobem.
A poza tym zrobiłam jeszcze zimowego scrapa, który pokaże się dopiero za jakiś czas, więc zima na pewno do tego czasu zniknie. Bo jak mam scrapa ze śniegiem, to na pewno jego publikacji towarzyszyć będzie fala upałów.
22 marca 2013
W idealnym świecie...
Optymizm Asiulka nie zna granic. Dostałam wczoraj piękną, budzącą do życia karteluchę. Niestety przyszło mi ją oglądać podczas śnieżycy. Ech...
Ale Asiu, ogromnie dziękuję za ten powiew wiosny w środku zimy! Może w końcu uda nam się przegonić krainę wiecznych śniegów.
Ale Asiu, ogromnie dziękuję za ten powiew wiosny w środku zimy! Może w końcu uda nam się przegonić krainę wiecznych śniegów.
21 marca 2013
Eksplozja kolorów na... poczcie
Nie wiem, czy już widziałyście, ale mamy na Przyklej to! tydzień tematyczny. Tym razem inspirujemy się pocztą. Polecam Wam gorąco tę zabawę, bo tym razem mamy wyrąbistą nagrodę od sklepu scrapki.pl. Więcej szczegółów znajdziecie tu.
Mnie najcudowniejsze gadżety wpadają w ręce przypadkiem. Tak było i tym razem. Na mojej poczcie spędzam zazwyczaj dużo czasu. Układ okienek jest tak durny, że wszystko trwa i trwaaaa. Kiedyś słaniając się już na nogach, poszłam oprzeć się o jakiś blat. A na nim te kolory! Najpiękniejsze, najwspanialsze. Ba, prawdziwa taśma washi z poczty! Ktoś oderwał od bloczka znaczków to piękne wykończenie i na szczęście był na tyle chamski, by nie wyrzucić ich do kosza. Uwielbiam różne drukarskie oznaczenia, a już CMYK należy do moich wielkich miłości. Tu taki smaczek sam wpadł mi w ręce.
Miętosiłam te paski w portfelu przez długi czas, aż tydzień pocztowy mnie zmotywował. I są moje piękne kolorki w całej okazałości. Wykorzystałam też przy okazji żółtą naklejkę z jakiejś przesyłki. Ładnie zgrała się z tłem, to co jej żałować będę!
Niestety więcej już takich pasków nie znalazłam. Trochę się wstydzę poprosić o nie w okienku, ale chyba będę musiała się przemóc!
Mnie najcudowniejsze gadżety wpadają w ręce przypadkiem. Tak było i tym razem. Na mojej poczcie spędzam zazwyczaj dużo czasu. Układ okienek jest tak durny, że wszystko trwa i trwaaaa. Kiedyś słaniając się już na nogach, poszłam oprzeć się o jakiś blat. A na nim te kolory! Najpiękniejsze, najwspanialsze. Ba, prawdziwa taśma washi z poczty! Ktoś oderwał od bloczka znaczków to piękne wykończenie i na szczęście był na tyle chamski, by nie wyrzucić ich do kosza. Uwielbiam różne drukarskie oznaczenia, a już CMYK należy do moich wielkich miłości. Tu taki smaczek sam wpadł mi w ręce.
Miętosiłam te paski w portfelu przez długi czas, aż tydzień pocztowy mnie zmotywował. I są moje piękne kolorki w całej okazałości. Wykorzystałam też przy okazji żółtą naklejkę z jakiejś przesyłki. Ładnie zgrała się z tłem, to co jej żałować będę!
Niestety więcej już takich pasków nie znalazłam. Trochę się wstydzę poprosić o nie w okienku, ale chyba będę musiała się przemóc!
18 marca 2013
Jak żurnalować i nie zbaranieć?
Dziś moje kolejne zderzenie ze sztuką. W dodatku taką, która urzekła mnie od pierwszego wejrzenia.
Noomiy pokazała nam świat Mirandy Skoczek. Natychmiast zostałam jej fanką, bo te kolory, te wzory. Pani powinna zastanowić się nad tworzeniem papierów do scrapbookingu, bo normalnie połowa z nich to idealne tła! Zobaczcie same, tylko przykleić zdjęcie i byłby cudny scrap.
Mnie w twórczości pani Skoczek najbardziej spodobały się kompozycje ze zwierzątkami.
Postanowiłam w żurnalowym wpisie pójść właśnie w tym kierunku. Oczywiście próba wcielenia się w artystę zawsze pójdzie średnio, ale z tym już się pogodziłam.
Takie to szaleństwo.
17 marca 2013
Morze, nasze morze i wypas konkurs
Staję się ogromnie monotematyczna, ale naprawdę pilnie potrzebuję wiosny. Pilnieeee! Przypomniał mi o tym dodatkowo marcowy Tydzień Inspiracji na scrapkowym blogu. Bo inspirujemy się właśnie wiosną. Koniecznie zainteresujcie się tym wyzwaniem, bo można wybrać wypasione nagrody-niespodzianki!
Na myśl o wiosennym temacie w mojej głowie od razu zaroiło się od pasteli, bieli i słodkiego klimatu. Ale ponieważ zrobiłam ostatnio kilka prac w takich odcieniach, postanowiłam to ująć inaczej. Zainspirował mnie nasz pierwszy wiosenny wyjazd w tym roku - nad cudowne polskie morze. Trafiło się nam przepiękne słońce i można było wreszcie zapomnieć o długiej i smętnej zimie.
Na myśl o wiosennym temacie w mojej głowie od razu zaroiło się od pasteli, bieli i słodkiego klimatu. Ale ponieważ zrobiłam ostatnio kilka prac w takich odcieniach, postanowiłam to ująć inaczej. Zainspirował mnie nasz pierwszy wiosenny wyjazd w tym roku - nad cudowne polskie morze. Trafiło się nam przepiękne słońce i można było wreszcie zapomnieć o długiej i smętnej zimie.
Do nadmorskiego zdjęcia dopasowałam więc granatowy papier z kolekcji Love Is In The Air
7 Dots Studio. Żeby jednak nie było zbyt ciemno, dorzuciłam słoneczne
akcenty - żółty alfabet Sassafras oraz kartę journalingową Echo Park
Paper. Uwielbiam ten efekt, który dają na scrapie takie wielkie litery.
Zanim je przykleiłam, praca była taka pusta. Alfabet wypełnił tę zbędną
przestrzeń.
Jak widzicie, na pracy jest dużo tekstu. Część napisana jest alfabetem
Primy Hello Pastel, a część to urocze małe naklejki My Mind's Eye ze
słowami, które pasują do każdej okazji.
W rogu umieściłam okrągłą ozdobę 7 Dots studio, bo urzekło mnie, jak jej
kolor zgrywa się z papierem bazowym. Żeby było trochę bardziej
interesująco, obrysowałam ją kilkakrotnie białym Distress Markerem,
który moim zdaniem jest obowiązkowym wyposażeniem każdej scraperki.
Teraz wpatruję się w te niebieskości i tęsknię za morzem. Może następny scrap będzie o morzu latem?
Teraz wpatruję się w te niebieskości i tęsknię za morzem. Może następny scrap będzie o morzu latem?
A oto wykorzystane materiały ze sklepu scrapki.pl:
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
16 marca 2013
Nie przestając wierzyć w wiosnę
Nadal ignoruję to, że wracam do domu przemarznięta, że mimo iluś warstw ubrań czuję mróz, że buty są całe w soli, a drogi nieprzejezdne. Zupełnie mnie to nie interesuje! Ja nadal trzymam się tego, że powinna być wiosna, więc znowu słodzę. Czy to już nudne, czy jeszcze nie?
Tym razem zmajstrowałam kartkę na nasze comiesięczne liftowe wyzwanie na scrapkowym blogu. Tym razem inspirowałyśmy się tagiem Betik, ale że ja nie za bardzo wiem, co czego wykorzystać tag, to przerobiłam go na nieco większy format.
Właściwie to Luby ma dziś urodziny, więc ta kartka powinna być dla niego, ale nie wiem, jak zniósłby ten uroczy klimat. Daruję mu więc konieczność udawania, że bardzo się cieszy i jest zachwycony.

Tym razem zmajstrowałam kartkę na nasze comiesięczne liftowe wyzwanie na scrapkowym blogu. Tym razem inspirowałyśmy się tagiem Betik, ale że ja nie za bardzo wiem, co czego wykorzystać tag, to przerobiłam go na nieco większy format.
Właściwie to Luby ma dziś urodziny, więc ta kartka powinna być dla niego, ale nie wiem, jak zniósłby ten uroczy klimat. Daruję mu więc konieczność udawania, że bardzo się cieszy i jest zachwycony.
Materiały pochodzą oczywiście ze sklepu scrapki.pl, w którym od jakiegoś czasu panuje już wiosna.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |

15 marca 2013
Piaskownicowe Candy i mój skromny wkład
Dziś mój dzień w urodzinowym candy Art Piaskownicy. Mam nadzieję, że zaglądacie tam codziennie i zgłaszacie się po nagrody przygotowane ręcyma przez nasze DT!
Ja wydzióbałam dwie zakładki BOOK, które bardzo lubię, choć przy robieniu zawsze się naklnę
Widać, że nie są niestety jak z maszynki, ale uznajmy, że to urok rękodzieła. Dla osłody dodaję woreczek z cudeńkami. Tymi co na zdjęciu i jeszcze kilkoma niespodziankami.
Mam nadzieję, że nie pozostawicie mnie bez zgłoszeń i weźmiecie udział w piątkowym candy, cooo?
A kolejne fajne nagrody pojawią się też w weekend, więc koniecznie zaglądajcie codziennie!
Ja wydzióbałam dwie zakładki BOOK, które bardzo lubię, choć przy robieniu zawsze się naklnę
Widać, że nie są niestety jak z maszynki, ale uznajmy, że to urok rękodzieła. Dla osłody dodaję woreczek z cudeńkami. Tymi co na zdjęciu i jeszcze kilkoma niespodziankami.
Mam nadzieję, że nie pozostawicie mnie bez zgłoszeń i weźmiecie udział w piątkowym candy, cooo?
A kolejne fajne nagrody pojawią się też w weekend, więc koniecznie zaglądajcie codziennie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























