Wiem! Mam! Działa! Z dachu płynie woda i spadają kawały lodu! Na drzewach nie ma śniegu! Nadal jest mróz i nadal sporo bieli, ale świeci słońce i może wreszcie idzie ku lepszemu?
A to wszystko MOJA ZASŁUGA!
Ja wiedziałam, jak zimę podejść. Bo ja ją rozgryzłam. To jest po prostu złośliwa pinda i właściwie wszystko staje się jasne. Trzeba znaleźć fortel i ona w końcu sobie pójdzie. Mój był bardzo prosty.
Wczoraj wymyśliłam sobie scrapa, który dosadnie wyraża mój stosunek do ciągłego braku wiosny. Wymyśliłam też zdjęcie do niego, ale że było już ciemno, musiałam poczekać na realizację do dzisiejszego poranka. Żeby jednak nie stracić weny, scrapa zrobiłam już wczoraj. Zostało tylko miejsce na zdjęcie. Zdjęcie mojego środkowego palca na tle ośnieżonych drzew.
I co? Budzi mnie rano promień wypalający oczy. I tłuczenie wielkich kropli o parapet. Wyglądam, a na drzewach nie ma już ani kawałka bieli. Czyyyyyyli... Cała złośliwość wylazła. Ja sobie planuję scrapa, to się wszystko topi. Ale trudno, gotowa jestem do poświęceń!
Zdjęcie palca w końcu powstało, ale nie takie jak chciałam i w ogóle mało na nim widać. Potraktujmy to jako autocenzurę. Ważne że zima się topi!
A to wszystko MOJA ZASŁUGA!
Ja wiedziałam, jak zimę podejść. Bo ja ją rozgryzłam. To jest po prostu złośliwa pinda i właściwie wszystko staje się jasne. Trzeba znaleźć fortel i ona w końcu sobie pójdzie. Mój był bardzo prosty.
Wczoraj wymyśliłam sobie scrapa, który dosadnie wyraża mój stosunek do ciągłego braku wiosny. Wymyśliłam też zdjęcie do niego, ale że było już ciemno, musiałam poczekać na realizację do dzisiejszego poranka. Żeby jednak nie stracić weny, scrapa zrobiłam już wczoraj. Zostało tylko miejsce na zdjęcie. Zdjęcie mojego środkowego palca na tle ośnieżonych drzew.
I co? Budzi mnie rano promień wypalający oczy. I tłuczenie wielkich kropli o parapet. Wyglądam, a na drzewach nie ma już ani kawałka bieli. Czyyyyyyli... Cała złośliwość wylazła. Ja sobie planuję scrapa, to się wszystko topi. Ale trudno, gotowa jestem do poświęceń!
Zdjęcie palca w końcu powstało, ale nie takie jak chciałam i w ogóle mało na nim widać. Potraktujmy to jako autocenzurę. Ważne że zima się topi!
Sposobem trzeba, sposobem.
A poza tym zrobiłam jeszcze zimowego scrapa, który pokaże się dopiero za jakiś czas, więc zima na pewno do tego czasu zniknie. Bo jak mam scrapa ze śniegiem, to na pewno jego publikacji towarzyszyć będzie fala upałów.
Ahhaa, chyba zimę u mnie też muszę tak potraktować, bo od rana słucham, że moja miejscowość była dziś najzimniejsza w Polsce. ;P
OdpowiedzUsuńSuper scrapiszcz. :)
wiesz, zawsze fajnie być w czymś naj :D
Usuńahahahaaa lowju bejbe!!!!
OdpowiedzUsuńależ z wzajemnością :)
Usuńhahahaha buehehe
OdpowiedzUsuńOby wszędzie się sprawdziło, nie tylko w stolicy. Bo jak dziś wyszłam z domu o 7.30 to normalnie myślałam, że mnie to wiatrzysko zamrozi na amen. Ale słońce było, a to już duży plus :)
OdpowiedzUsuńwiesz co, w wała mnie ta zima zrobiła. chyba wykryła, że rozgryzłam podstęp. bo jak tylko wyszłam z domu, to przekonałam się, że zima jest i ma się świetnie. moje gardło zaznaje teraz herbaty z miodem :/
Usuńahaha masakra Lejdi uwielbiam Cię :D weź no tego scrapa wyślij mi na parę dni, bo tu śnieg ani nawet nie myśli o topnieniu :P
OdpowiedzUsuńmusze chyba wykombinować coś innego, bo ten fortal działał na krótką metę. w nocy ma być minus naście. fuck
UsuńA na mojej wsi dziś rano -9 stopni, teraz -11... Oj WINTER! ;(
OdpowiedzUsuńżesz no!
UsuńHahaha :D złośliwa zima, przejrzała Cię przez noc i się stopiła, a Kret zapowiada śniegi nadal. Jestem jednak spokojniejsza po obejrzeniu scrapa. Nice :D
OdpowiedzUsuńutrzymując temperaturę na poziomie - 100 zaskoczyła mnie jeszcze bardziej :/
Usuńgenialny! i taki pozytywny :D aż ma się ochotę uśmiechać gdy widzi się takie cudo ;)
OdpowiedzUsuńSuper!!!
OdpowiedzUsuńBoskie, soczyste kolory... czysta energia :))
:*
Wszystkie dziewczyny powinnyśmy takiego tematycznego LOsa odwalić :D może wtedy zima zrozumie o co nam kaman :D uwielbiam tytuł tej pracy BTW :D
OdpowiedzUsuńLejdi, rozwalasz mnie :P
OdpowiedzUsuńboski scrap!