Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz. Pokaż wszystkie posty

13 kwietnia 2012

Rorschach

Odblokowałam się, jes, jes, jes. Znowu robię z przyjemnością i zasiadam do klejenia z własnej woli, a nie z poczucia obowiązku. Natchnienia przychodzą z różnych dziwnych zdarzeń. Tym razem wspomogła mnie matula. Ktoś u niej w pracy wywalał akurat stary numerator. To takie coś jak datownik, ale nabija kolejne numery zamiast dat. Do niego dostałam buteleczkę płynu do stempli. I się zaczęło. Kapka rozlanego tuszu zachęciła mnie do zorganizowania sobie testu Rorschacha. Nie wiem, co to oznacza, gdy w tych plamach nie widzi się nic. Ani nie kojarzą mi się z seksem, ani z mordowaniem, ani z niczym innym. Oznacza to absolutną pustkę w głowie?
No ale tak plama za plamą i zachciało mi się skrapa. Nowych zdjęć wciąż niestety nie mam, ale przypomniałam sobie o starych. Nie wiem, jakim trzeba być młotem, żeby mając sporą garść fotek zrobionych przez mą nadworną fotografkę, jeszcze ich nie oskrapować. Niebawem pojawi się tu zapewne więcej zdjęć, zrobionych przez Anię. Swoją drogą, gdyby komuś marzyła się sesja dzieciaków jak z kolorowego czasopisma, nie mógłby trafić lepiej.
Wracając do mojej plamy z tuszu. Jakie macie skojarzenia?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...