Odblokowałam się, jes, jes, jes. Znowu robię z przyjemnością i zasiadam do klejenia z własnej woli, a nie z poczucia obowiązku. Natchnienia przychodzą z różnych dziwnych zdarzeń. Tym razem wspomogła mnie matula. Ktoś u niej w pracy wywalał akurat stary numerator. To takie coś jak datownik, ale nabija kolejne numery zamiast dat. Do niego dostałam buteleczkę płynu do stempli. I się zaczęło. Kapka rozlanego tuszu zachęciła mnie do zorganizowania sobie testu Rorschacha. Nie wiem, co to oznacza, gdy w tych plamach nie widzi się nic. Ani nie kojarzą mi się z seksem, ani z mordowaniem, ani z niczym innym. Oznacza to absolutną pustkę w głowie?
No ale tak plama za plamą i zachciało mi się skrapa. Nowych zdjęć wciąż niestety nie mam, ale przypomniałam sobie o starych. Nie wiem, jakim trzeba być młotem, żeby mając sporą garść fotek zrobionych przez mą nadworną fotografkę, jeszcze ich nie oskrapować. Niebawem pojawi się tu zapewne więcej zdjęć, zrobionych przez Anię. Swoją drogą, gdyby komuś marzyła się sesja dzieciaków jak z kolorowego czasopisma, nie mógłby trafić lepiej.
Wracając do mojej plamy z tuszu. Jakie macie skojarzenia?
No ale tak plama za plamą i zachciało mi się skrapa. Nowych zdjęć wciąż niestety nie mam, ale przypomniałam sobie o starych. Nie wiem, jakim trzeba być młotem, żeby mając sporą garść fotek zrobionych przez mą nadworną fotografkę, jeszcze ich nie oskrapować. Niebawem pojawi się tu zapewne więcej zdjęć, zrobionych przez Anię. Swoją drogą, gdyby komuś marzyła się sesja dzieciaków jak z kolorowego czasopisma, nie mógłby trafić lepiej.
Wracając do mojej plamy z tuszu. Jakie macie skojarzenia?
strusie...:) a konkretniej walczące emu;) Co to znaczy???:D SKrap miodzio! kolorki mmmmrrrrrrrrrr!
OdpowiedzUsuńa widzisz, ja po dodaniu notki ujrzałąm całujące się indyki. nie wiem, co to za schorzenie. może ptasia grypa?
OdpowiedzUsuńJa widzę Sherlocka Holmesa i koksa ćwiczącego przy lustrze podnoszącego ciężarek jedną ręką, a drugą ręką zapiekankę, albo coś innego, w każdym bądź razie walka ze skrajnościami xD
OdpowiedzUsuńMorda basseta... Sorry... ;)
OdpowiedzUsuńWidzę 2 gryzące się nawzajem i walczące smoki ;) Co to oznacza? :D
OdpowiedzUsuńwidze te strusie widzę!!!!!!!!!! DObrze, żeś się odblokowała!
OdpowiedzUsuńsmok ziejący ogniem :) Bardzo fajnei, że się nareszcie odblokowałaś :)
OdpowiedzUsuńposzalałyście ze skojarzeniami, waryjatki :D
OdpowiedzUsuńcmokam wszystkie. nie wiem, czy któraś z nas jest zdrowa :)
Twoje scrapy na białym tle baaardzo mi się podobają! Ono wydobywa z nich wszystkie te nasycone barwy, którymi się posługujesz!
OdpowiedzUsuńMiałam napisać, że nie widzę nic, ale po dłuższym zastanowieniu coś mi to jednak przypomina... ludzkie kości miednicy, w środku kość krzyżowa... I nie chodzi mi o takie szkolne, plastikowe szkielety na stojaku, ale raczej prawdziwe, wykopane ludzkie kości... Takie archeologiczne zboczenie.