Matko, jak ten nowy Blogger dziwnie wygląda. Jak tu się ogarnąć? No nic, może uda mi się nie wysłać tej notki w kosmos.
Bardzo spodobał mi się ILS-owy temat miesiąca. Po prosto "Pysznie". Myślę, że nie poprzestanę na jednym skrapie o spożywczej tematyce.
Na pierwszy ogień poszły te irracjonalnie pyszne rurki, których niedawno mieliśmy okazję kosztować. Zasłużyły na uwiecznienie.
Przy okazji dość pobieżnie zliftowałam niezwykle romantyczną pracę Karoli, którą zaproponowała nam Tores. Ja niestety nie czuję się w kwiatkach, więc zrobiłam śmietnik. Nic nowego, w domu też śmietnik zamiast kwiatków.
Bardzo spodobał mi się ILS-owy temat miesiąca. Po prosto "Pysznie". Myślę, że nie poprzestanę na jednym skrapie o spożywczej tematyce.
Na pierwszy ogień poszły te irracjonalnie pyszne rurki, których niedawno mieliśmy okazję kosztować. Zasłużyły na uwiecznienie.
Przy okazji dość pobieżnie zliftowałam niezwykle romantyczną pracę Karoli, którą zaproponowała nam Tores. Ja niestety nie czuję się w kwiatkach, więc zrobiłam śmietnik. Nic nowego, w domu też śmietnik zamiast kwiatków.
Suuuper! Jakie te kolory energetyzujace! świetnie.
OdpowiedzUsuńdzięęki. no właśnie śpiąca byłam i musiałam się obudzić :)
UsuńBomba kolorystyczna :D
OdpowiedzUsuńAż ślinka cieknie na samą myśl o tych słodkościach. Niestety ubolewam, że w moim mieście, te rurki już nie smakują tak, jak w dzieciństwie.
bomba kaloryczna, bomba kolorystyczna, wszystko się zgadza :D wpadaj do cioci Lejdi na rurky :D
Usuńnaciapane, nachlapane, mega kolory, piękne połączenie, cudowny śmietnik - cała Ty :) bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuń:DDD
Usuńchciałam Cię zbombardować różem i pomarańczem :)
jak zwykle piekna praca:D i jaka smaczna:D
OdpowiedzUsuńJaka bomba kolorystyczna :D no pieknie, aleś mi apetytu narobiła na słodkości :D
OdpowiedzUsuń