Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lift. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lift. Pokaż wszystkie posty

15 maja 2013

Kartelucha pachnąca wakacjami

A dziś jeszcze raz się wychylam. A co!
O rany, to już połowa miesiąca? A przecież ledwo była majówka. Ale jeśli mamy połowę miesiąca, to znaczy, że najwyższa pora na liftowanie w Scrapkach. Tym razem zabrałyśmy się za niezwykle optymistyczną kartkę Zielonookiej.
Nigdy jeszcze nie robiłam kartki ze zdjęciem, więc dla ułatwienia zadania, wybrałam focisza dość neutralnego. Padło na błękitne niebo pokryte chmurkami. To ono narzuciło klimat całej kartce. Na szczęście pod ręką miałam nową kolekcję Color Conspiracy - Graphic Loop. Jej kolory znakomicie oddają nastrój słonecznego dnia.




Właściwie całą kartkę wykonałam z tej kolekcji, bo poszczególne jej elementy idealnie się uzupełniają. Dodałam do tego jedynie kartę wyciętą z papieru My Mind's Eye i chmurkową kalkomanię Kaisercraft.


A jako że w liftowanej pracy pojawiały się przeszycia, ofiarnie wzięłam igłę w dłoń i przez srylion minut haftowałam. Lubię ten poplątany efekt. Aż żal, że jestem za leniwa na częstsze robienie przeszyć.



Kolekcję Graphic Loop i inne dodatki znajdziecie w sklepie scrapki.pl:


9 maja 2013

Oj, nie wkurzaj...

Na Art Piaskownicy nowość. Postanowiłyśmy, że od czasu do czasu będziemy liftować scrapy. I to nie byle jakie, bo... nasze własne! Zaczynamy od inspiracyjnej pracy Ibiska, którą wybrała dla nas Huma. Kompozycja urzekająca, więc polecam wszystkim tę zabawę.
Mnie ruszyła białostocka fotka wkur&#*! muminka, którzy groźnie patrzył z muru. A do tego ulotka księgarni dziecięcej, którą dostaję niemal zawsze, gdy lezę Chmielną.



Zobaczcie koniecznie pracę reszty piaskowniczanek i przyłączcie się do zabawy!

20 kwietnia 2013

Brzydkie kaczątko

Jak co miesiąc scrapkowy blog zaprasza do liftowania. Tym razem wzięłyśmy na warsztat ociekającą farbami i emocjami pracę Czekoczyny. U mnie znowu nie jest zbyt poważnie, ale jakoś do tych kolorowych zacieków tak bardzo pasował mi ten słodziakowy, bury łabądek. A że kolory farb intensywne, to wszelakie inne materiały musiały być spokojne. Gdy zbytnio próbowały się wyrywać i kraść spojrzenie odbiorcy, to chlust je gessem.
Do oryginału mi trochę daleko, ale proponuję wpatrywać się w brzydkie kaczątko pośrodku.




A w ogóle to chciałam Wam powiedzieć, że od bardzo dawna tak bardzo nie cieszyłam się z weekendu. Bo nie dość, że pracuję teraz w trybie etatowym, to jeszcze obrabiam te same rzeczy, które robiłam dotychczas. A wtedy doba staje się za krótka, oczy wiecznie zapuchnięte, a myśli rozbiegane. Dlatego perspektywa wieczoru, który mogę spędzić na luzie, bez przygotowywania żarcia na wynos, bez szykowania ubrania i bez nastawiania budzika, jest tak zajebiście piękna, że aż zbyt piękna.
O tak chciałam podzielić się prostą radością.

Teraz pora na materiały ze sklepu scrapki.pl, które okalają łabędzia:

15 lutego 2013

Słodziak

Jakże ja lubię tego focisza! Ponieważ do tej pory nie znalazł się w albumie, bo wciąż nie zebrałam się do godnego oprawienia wrocławskich wspomnień, trza było jakoś inaczej oprawić Miraka. No i jest. LOsik jest liftem pracy Tusi, którą w tym tygodniu wzięło na warsztat DT Scrapki.



Pół roboty zrobił napis z ILS-owego paska Why not?. No bo czyż nie idealnie opisuje on zdjęcie? Z tej samej kolekcji pochodzi stempel i strzałkowy papier.


Bazą jest mój ulubiony papier z kolekcji Color Conspiracy Texturize. Z drugiej strony jest on cudnie drewniany i nigdy nie mogę się zdecydować, który wariant wolę. Skoro jestem przy papierach, to zachwycam się nieustannie dwoma wzorami American Crafts, które są stworzone do cięcia.
 


O alfabecie Pink Paislee nie muszę już chyba nawet wspominać, bo reklamowałam go już milion razy. Kocham go nieustannie i chyba nigdy mi się nie znudzi.

Wykorzystałam całe mnóstwo materiałów ze sklepu scrapki.pl:


15 grudnia 2012

Znów zabrnęłam w dziwne rejony

Jak co miesiąc, na blogu sklepu scrapki.pl przyszedł czas na liftowanie. Tym razem wzięłyśmy na warsztat misterne dzieło Enczy o bardzo nietypowej (przynajmniej dla mnie) konstrukcji. Ja już kiedyś mierzyłam się z kartkową mistrzynią i uciekłam się wtedy do zastosowania lizaka. Tym razem było znacznie trudniej, bo elementów było naprawdę dużo, kształt utrudniony, a do tego drżące ręce.
W końcu wymodziłam coś dość dziwnego. Ale najważniejsze, że zmierzyłam się z wyzwaniem.



A w tym szaleństwie pomogły mi następujące materiały ze sklepu scrapki.pl:







15 listopada 2012

Mój (kolejny) pierwszy raz

Ostatnio często zdarzają mi się jakieś debiuty. Przyszła pora na kolejny. Niniejszym przedstawiam pierwszą pracę dla DT Scrapki. Na razie nieśmiało, bezpiecznie, bo praca przygotowana w ramach comiesięcznego liftowania. Choć z drugiej strony chyba łatwiej byłoby mi robić coś zupełnie od podstaw. Oryginalna ramka, wykonana przez Zielonooką, jest romantyczna, kwiecista i bardzo przestrzenna. Jak wiadomo, ja na tym zupełnie się nie znam. Zrobiłam więc trochę po swojemu, a trochę nieswojo. Nie sądzicie, że trochę romantyzmu jednak mi się udzieliło?

Największy udział w tej pracy ma wspaniały drewnopodobny papier Studio Calico. Do tego trochę papierowych kółek z kilku różnych kolekcji i cudowne sześciokątne naklejki Jenni Bowlin, które pokochałam i obiecuję ich w najbliższym czasie nadużywać.



W sklepie scrapki.pl znajdziecie większość wykorzystanych przeze mnie materiałów:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...