Jakże ja lubię tego focisza! Ponieważ do tej pory nie znalazł się w albumie, bo wciąż nie zebrałam się do godnego oprawienia wrocławskich wspomnień, trza było jakoś inaczej oprawić Miraka. No i jest. LOsik jest liftem pracy Tusi, którą w tym tygodniu wzięło na warsztat DT Scrapki.
O alfabecie Pink Paislee nie muszę już chyba nawet wspominać, bo reklamowałam go już milion razy. Kocham go nieustannie i chyba nigdy mi się nie znudzi.
Wykorzystałam całe mnóstwo materiałów ze sklepu scrapki.pl:
Pół roboty zrobił napis z ILS-owego paska Why not?. No bo czyż nie idealnie opisuje on zdjęcie? Z tej samej kolekcji pochodzi stempel i strzałkowy papier.
Bazą jest mój ulubiony papier z kolekcji Color Conspiracy Texturize. Z drugiej strony jest on cudnie drewniany i nigdy nie mogę się zdecydować, który wariant wolę. Skoro jestem przy papierach, to zachwycam się nieustannie dwoma wzorami American Crafts, które są stworzone do cięcia.
O alfabecie Pink Paislee nie muszę już chyba nawet wspominać, bo reklamowałam go już milion razy. Kocham go nieustannie i chyba nigdy mi się nie znudzi.
Wykorzystałam całe mnóstwo materiałów ze sklepu scrapki.pl:
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |











oooooch!! cudowny losik!!! alez mi milo :))))) ^^ :-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-D:-D i prawda w tytule jak nic<3<3<3
OdpowiedzUsuńcieszem siem mooocno!
Usuńw sensie tego devilisza :-):-)
OdpowiedzUsuńW 100% ten napis opisuje naszego Słodziaka ahahaha ^^
OdpowiedzUsuńSupeeeerowy, kolorowy wow wow :D
cudo cudo cudo! i te kolory! mega pozytyw!
OdpowiedzUsuńNo genialny klimat, mam nadzieję, że zaraz pączki zakwitną, przyroda się obudzi itede itepe.. Bo energii tu nie brakuje!
OdpowiedzUsuńbosssski!
OdpowiedzUsuńświetne LO :) a napis idealnie pasuje do zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńmiło mi poinformować, iż mam przyjemność wyróżnić Panią jako blog inspirujący mnie do pracy.
OdpowiedzUsuńproszę o odwiedzenie mojego bloga http://sol-niczka.blogspot.com/2013/02/osoba-wyrozniona.html
w celu zapoznania się z "wygraną".
pozdrawiam serdecznie.
Mrau! uwielbiam ten bałagan :)
OdpowiedzUsuń