Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty

14 lutego 2013

Trochę miłości

Zgodnie z panującymi trendami, powinnam napisać, że nie lubię Walentynek. Ale właściwie dlaczego miałabym ich nie lubić?
Nie zmienia to faktu, że jakoś w tym roku niczego specjalnego nie przygotowałam i gdyby nie mobilizacja na Art Piaskownicy, pewnie skończyłoby się bez rękodzieła. Moja Lubość powinna podziękować dziewczynom za to, że mnie zmotywowały. Oczywiście na pewno będzie przeszczęśliwy, widząc blejtram z sercem. Z pewnością zawsze o nim marzył.



Tę pracę wrzucam też dziś na Przyklej to!, bo jest to pomysł na wykorzystanie garści ścinków. Wystarczy, że wszystkie będą w jednej kolorystyce, a efekt zawsze będzie udany.

Macie jakieś walentynkowe plany? Będzie słodko i romantycznie? Czy może na wesoło? Ja domagam się przetestowania budy z żarciem koło domu, także zdecydowanie nie będzie to kolacja przy świecach. Ale tak właśnie lubię, o!


10 lutego 2013

Kochać? Why not

Moją pierwszą myślą w związku z miłosnym Tygodniem Inspiracyjnym na scrapkowym blogu była oczywiście kartka. Potem jednak przyszło mi do głowy, że przecież walentynkowe wyznanie można przekazać także w innej formie. Stąd pomysł na scrapa. Bo jak wyrażać uczucie, to w dużym formacie!

W stworzeniu tej pracy bardzo pomogła mi nowa kolekcja ILS - Why not? Szczególnie spodobały mi się w niej białe, neutralne papiery, które można połączyć z najbardziej szalonymi kolorami. Także stemple z tej kolekcji mają tak wieloznaczne przesłanie, że można ich użyć niemal w każdym projekcie.
Ale żeby nie było mdło, rzuciłam na tę pracę sporo plam barwnych. Tło pomazałam jaskrawymi farbami, a moje miłosne wyzwanie wypisałam wielkimi literami wyciętymi z papieru Studio Calico. Zauważyłyście, że ostatnio ciągle używam takich alfabetów?

Bardzo przyjemnym wykończeniem pracy, nie tylko o tematyce uczuciowej, są okrągłe die cuty z kolekcji DailyKate marki Color Conspiracy. Użyłam ich tu naprawdę sporo.

W efekcie moje walentynkowe wyzwanie odarte jest może z walentynkowej słodyczy, ale dla mojego Lubego będzie dzięki temu bardziej strawne.
Odwiedzajcie nasz Tydzień Inspiracji i stwórzcie swoje miłosne prace. Można wygrać bon i zaszaleć.
Wykorzystane materiały ze sklepu scrapki.pl:
 

14 lutego 2012

Miłość własna

Ulalala, pojechałam grubo. Tym razem to ja proponowałam pracę do liftowania i wybrałam urzekający pomysł Julie Comstock z bloga Cosmo Cricket. Tak się fajnie złożyło, że moja liftonoszkowa kolej przypadła na chwilę przed Walentynkami, a praca inspiracyjna jest wręcz idealna na ten moment. Ale o kartce za chwilę, najpierw LOsik. Też miłosny. Miłość własna w ociekającym narcyzmem wydaniu. A co!


A do kompletu trochę miłości dla Lubego:


Kartka trafiła dziś do koperty i potajemnie wpadła do torebki śniadaniowej. Mam nadzieję, że Luby w ogóle ją znajdzie. I że będzie to zanim kartkę zaleje oliwa z sałatki.

PS. I jeszcze chwila samouwielbienia. Mój wakacyjny obrazeczek wygrał w tym miesiącu bon na papiery ILS.
Oklaski, ukłony, kurtyna.

11 lutego 2011

Rrrhomantiś

Luby poszedł dziś sobie ode mnie, nieśmiadom tego, że wykorzystam ten czas bardzo pożytecznie. Zabrałam się za klejenie walentynki. Odkryłam też niesamowity bat na siebie samą. Chciałam poscrapować, ale obowiązkowość kazała mi napisać trzeci dziś tekst. Ustaliłam więc w łepetynie, że w nagrodę za wykonanie zadania będę mogła potaplać się w kleju i farbkach. I nagle tekst obskoczyłam w 15 minut. To jest to! Może na pracę magisterską też podziała?
Oto jest mój motywator:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...