Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pastele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pastele. Pokaż wszystkie posty

29 marca 2013

Buziak w pastelach

Zamarzyło mi się trochę delikatności, zamiast intensywnych kolorów i po prostu musiałam natychmiast wcielić to w życie. Byłoby znacznie fajniej, gdyby za oknem panowała wiosna, a na drzewach kwitły jasne kwiaty, ale niestety szykują się chyba białe święta.
Moje przesłodzone dzieło ma teraz nieco inny wydźwięk, niż gdy je robiłam. Przypomina o cudownych chwilach, które chcę mieć w pamięci, tkwiąc w pewnym zawieszeniu. Trzymajcie kciuki, by było dobrze i by powróciły radosne momenty.
A teraz wracamy do  samego LO. Dobrze, że akurat pod ręką miałam sporo papierów w odpowiednich odcieniach. Dziurkaczem powycinałam z nich kółka i stworzyłam pudrową mozaikę, której tłem jest mój ulubiony papier z kolekcji Color Conspiracy "Daily Kate". Dla osiągnięcia jeszcze bardziej delikatnych kolorów, rozbieliłam je odrobiną rozwodnionego gessa.
Żeby nie zachwiać tej palety, wykorzystałam drobniutkie literki Pink Paislee i biały alfabet Primy, który lekko podkolorowałam na różowo. Wyszło słodko i tak, hmmm, miłośnie, prawda?
Was też czasem nachodzi na nagłą zmianę kolorystyki albo stylu?


Potrzebne materiały znajdziecie w sklepie scrapki.pl:

16 marca 2013

Nie przestając wierzyć w wiosnę

Nadal ignoruję to, że wracam do domu przemarznięta, że mimo iluś warstw ubrań czuję mróz, że buty są całe w soli, a drogi nieprzejezdne. Zupełnie mnie to nie interesuje! Ja nadal trzymam się tego, że powinna być wiosna, więc znowu słodzę. Czy to już nudne, czy jeszcze nie?
Tym razem zmajstrowałam kartkę na nasze comiesięczne liftowe wyzwanie na scrapkowym blogu. Tym razem inspirowałyśmy się tagiem Betik, ale że ja nie za bardzo wiem, co czego wykorzystać tag, to przerobiłam go na nieco większy format.


Właściwie to Luby ma dziś urodziny, więc ta kartka powinna być dla niego, ale nie wiem, jak zniósłby ten uroczy klimat. Daruję mu więc konieczność udawania, że bardzo się cieszy i jest zachwycony.



 Materiały pochodzą oczywiście ze sklepu scrapki.pl, w którym od jakiegoś czasu panuje już wiosna. 



9 marca 2013

Zimo, wyyyp... hmmm... idź już!

Mamy za sobą dopiero pierwsze podrygi wiosny (a teraz już niestety powrót cholernej zimy), a mnie pierwsze promienie słońca natychmiast natchnęły letnio i wakacyjnie. Ale jak tu się nie rozmarzyć, gdy najnowsze kolekcje papierów są takie kolorowe, świetliste i wesołe. Ilekroć na nie patrzę, kąciki ust idą w górę. Na mnie pozytywnie wpływają też te wszystkie inspirujące dodatki, które można teraz znaleźć w Scrapkach - naklejki, taśmy, alfabety, karty journalingowe. Praca po prostu sama się tworzy!
Chwyciłam więc fotę z zeszłych wakacji i zaczęłam bawić się kolorami. Świetnym tłem dla moich miętowych okularów okazał się nakrapiany papier ze Studio Calico. Całą resztę tej wesołej całości stworzyły materiały z najnowszych kolekcji. W dużej mierze wykorzystałam tu Hello Pastel marki Prima. Tak, ja i Prima! Ale kiedy zobaczyłam te słodkie kolory, od razu wiedziałam, że się zaprzyjaźnimy. Jest tu więc optymistyczny papier w kwiatki i w sześciokąty, dwa rewelacyjne alfabety, a także dwie świetne taśmy - washi i materiałowa. 
Ważną rolę odebrały też nowe kolekcje Echo Park Paper i My Mind's Eye. Pochodzi z nich m.in. karta z tytułem 'It's a good day' oraz naklejki ze słowami. 

Ostatnio zakochana jestem w metalowych badge'ach i z radością wrzuciłam do koszyka te ze Studio Calico. Jeden z nich umieściłam pomiędzy czterema zdjęciami na pracy w charakterze łącznika. 

Mówię Wam, jeśli nie macie weny, to wszystkie te kolorowe kolekcje od razu dadzą Wam kopa do działania! Mnie natychmiast obudziły z zimowego marazmu. To jak, piszecie się na koloroterapię?
A tu lista materiałów ze sklepu scrapki.pl:

19 września 2012

Buju, buju

Nadaję dziś do Was z miłego, ładnego miejsca. Za to jestem w nim z niemiłego i nieładnego powodu. Moja genialna kablówka ma taki zwyczaj, że jak zapomnę opłacić fakturę, odcinają mi net. Nie ostrzegą, tylko jebut. No i dziś rano spotkała mnie właśnie ta przyjemność. Witamy w świecie dorosłych. Najlepiej jest opłacić fakturę, gdy dostęp do niej jest tylko przez stronę internetową, a konto ma się w internetowym banku, a właśnie odcięto mi sieć. No ale nic to. Mam nadzieję, że pieniądze doczłapią się szybko. A ja tymczasem siorbię zieloną jaśminową w pobliskiej kawiarni. Jak dobrze, że na tej mojej menelskiej, gastronomicznej pustyni niedawno coś otworzyli.
Wrzucam więc skrapiszona słodko-pastelowego na papierze miesiąca ILS. Bohaterami są nasze dolne połowy zwisające z wiejskiej huśtaweczki.


Ponieważ w przyszłym tygodniu jedziemy podbijać Portugalię, produkuję trochę prac na zapas. Żebyśta o mnie nie zapomniały, no.
Trzymajcie kciuki, by mój przelew szybko się poruszał, bo umrę bez netu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...