Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaskry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaskry. Pokaż wszystkie posty

10 kwietnia 2012

Skrap ukwiecony

Skoro już wykosztowałam się na wymarzone kwiaty, to szkoda by było nie wykorzystać ich inaczej niż tylko do stania w wazonie. Szczególnie, że są bardzo natychające. Natychający był też oczojebnie zielony papier, w który były zapakowane. Dlatego bukiecik doczekał się papierowej oprawy. Z Liftonoszkami zwolniłyśmy tempo do jednej pracy na tydzień, więc jest szansa podziałać jeszcze z własnymi pomysłami.




7 kwietnia 2012

Sing Hallelujah!

Powoli chyba wracam do żywych. Chyba pozytywnie zadziałało na mnie szukanie innych rozrywek niż skrapowanie. Pobawiłam się nieco w inne rzeczy i jakoś lżej zasiadało mi się do skrapa. O tych innych aktywnościach będzie za jakiś czas. Na razie cicho sza.
Na liftonoszkowym blogu najbardziej lubię takie prace, które z jednej strony zapierają dech, a z drugiej wywołują przerażenie. Że niby ja mam zrobić coś tak skomplikowanego? Do takich prac przykładam się najbardziej, a przy tym uczę się nowych rzeczy. Ucieszyło mnie niezmiernie, gdy immacola wskazała nam delikatną, anno-mariową pracę. Bo to właśnie jest jedno z tych wyzwań, gdzie trzeba się napracować. Oczywiście oryginał pozostaje dla mnie niedoścignionym ideałem, ale cieszę się z ubabranych farbą dłoni (i koszulki, i stołu, i podłogi, i zlewu, i wszystkiego dookoła). Mam nadzieję, że znowu mi się zachce coś robić.



Taaak, pierwszy raz użyłam kwiatków!
A skoro zrobiło się świątecznie, to życzę Wam, żeby jutro się pięknie wypogodziło, żeby w poniedziałek nie było Dyngusa z nieba, żeby Wasze święconki były najpiękniejsze, śniadania najsmaczniejsze, a rodzina w dobrych nastrojach.

Na koniec taka wielkanocna kolęda:


Apdejt: Banan nawiedził me lico. Wczoraj zapytałam w pobliskiej kwiaciarni o jaskry, o których śnię po prostu. Pani była zdziwiona, bo w tej menelskiej okolicy nikt raczej nie pyta o takie kwiaty. Tu w ogóle rzadko się kupuje kwiaty. Widać moje pytanie zrobiło na niej wrażenie, bo dziś w kwiaciarni stał wielki, bladoróżowy bukiet. Ja uszczknęłam z niego tylko trzy sztuki, ale może znajdą się też inni amatorzy.


Jak ich nie kochać?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...