18 marca 2012

Banoffeeeeeeeeee

Dziś będzie o torcie. Postanowiłam zrobić coś nowego, nie kupować żadnego ciasta, nie piec sernika. A moje myśli wracały wciąż do jedzonego w Londynie banoffee pie. Już podczas konsumpcji przeanalizowałam, że ciasto jest raczej proste i da się zrobić. Mnie wypieki wychodzą zazwyczaj dość słabo, a tu żadnego pieczenia, ha! Sięgnęłam po pierwszy z brzegu przepis i do dzieła. Rany boskie, jakie to jest nieziemsko pyszne. Można nawet zapomnieć, że ma to więcej kalorii niż całodniowy urobek McDonalda. Masło, herbatniki, mleko skondensowane, cukier, znowu masło, bita śmietana, a z owoców najbardziej tuczące banany. Ale naprawdę kij z tym. Warto dla takiego smaku zapierdzielać tydzień na siłowni. Jubilat chyba też zadowolony.








Mam nadzieję, że nie skończy się to zawałem.

28 komentarzy:

  1. Ciasto wygląda na pyszne:) muszę zrobić:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. o raju raju aleś smaka narobiła! WYgląda pysznie! niam!
    pozdrowienia prosto z krainy łakomczucha!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawału to można dostać, gdy 3-4 cm w bioderkach przyrośnie. Od takiego ciasta ... nigdy;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. na zawal za wczesnie ale miazdzyca murowana =D

    OdpowiedzUsuń
  5. ale mam smaka ;) na te ciacho, skorzystam z przepisu bo wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W obliczu takiego cuda chrzanić słowo kalorie, pfff! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tort wygląda ekstra, wymienione smaki sprawiają że ślinka mi leci i przytyję od samego patrzenia:))

    OdpowiedzUsuń
  8. No i masz... jak nic wstapie jutro do spozywczego :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. umarłam! Ślinimy się z Andrzejem do monitora! Jutro robimy:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oja oja! Chciałam zrobić memu lubemu coś podobnego, ale bez masła... Teraz patrzę na te zdjęcia i chyba zmienię plany :D Dzięki za inspirację ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda na to, że w najbliższym czasie w polskich domostwach królować będzie banoffee :) pokażcie, jak upieczecie

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej, nieziemsko pysznie to wygląda :) Ale kalorii rzeczywiście ma, oj ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doszukałam się, że ok 400 kcal na kawałek :D czyli dobre zamiast obiadu :D

      Usuń
  13. ooo wygada bardzo smacznie! lubie banany w ciastach nalesnikach itp :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też. szczególnie te jeszcze zielone. i schłodzone :)

      Usuń
  14. o kurczaki!!! wyglada niesamowicie! musze i ja wyprobowac ten przepis ;))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Lejdi helpunku! Robiłam o 2 w nocy ahahaaa i nie wyszła mi ta masa karmelowa:/ czy to mleko skond. ma być słodzone czy niesłodzone? Czy to ma znaczenie? Bo mi nie stężała ta masa:/ Rano pomknęłam po gotową masę krówkową i też jest pycha:) Ale pewnie straciło na oryginalności smaku. Tą wodnistą masę dodaję do kawy i jest pycha ale diablo słodkie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agiś, mleko niestety musi być słodzone, nie da się tego ominąć i zaoszczędzić kalorii - słodzone karmelizuje po prostu. na pewno z gotową masą krówkową to jest nieporównywalne, bo efektem jest inna masa niż krówkowa :) następnym razem spróbuj ze słodzonym i zobaczysz jakie to boskie :D

      ale dobrze, że znalazłaś zastosowanie dla tej ciapy :)

      Usuń
    2. mój mąż się upiera że kupił słodzone:/ mi się wydaje że niesłodzone. W każdym razie nie nie stężało:/ a cukier musi być brązowy? Czy ta masa szybko tężeje jak się zagotuje czy to trwa troszkę?

      Usuń
    3. ja użyłam brązowego, takiego melasowatego, bo taki akurat miałam. ale karmel powinien się chyba robić z każdego cukru. myślę, że to jednak kwestia mleka. gotowałam na bardzo malutkim ogniu, ale w sumie jak już się zagotowała, była gęsta. także już w tym momencie powinna się nadawać.

      Usuń
    4. dzięĸi kochana:* jak zrobię drugie podejście to dam znać czy wyszło:) buziam:*

      Usuń
  16. jezu w pytę no nie mogę o_O
    W końcu znalazłam chwilę coby ludziów poodwiedzać a ta mi tu na dzień dobry z TAKIM czymś wyskakuje! a fe! nie odzywam się hahaha
    Wygląda zajebiście przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przykro mi, że po triumfalnym powrocie zostałaś od razu dobita :D

      Usuń
  17. wygląda nieziemsko! Banany uwielbiam, masło śmietana, nawet tofi wszamam w takiej kombinacji. Może kiedyś spróbuje zrobić mini wersje takiego deseru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie rozważam przygotowanie tego w małych foremkach :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...