Z racji liftonoszkowego tempa działań, ostatnio mnożę LO-sy na potęgę. Jakoś kompletnie zaniedbałam wszelką inną działalność. Na szczęście nadarzyła się okazja, by nieco przełamać monotonię. Moja droga
majstrująca Asia miała niedawno urodziny, więc nieco podziałałam. Do Asi poleciały:
 |
| mocno recyklingowa kartka |
 |
| notesik z dłupisem |
|
|
 |
| i bardzo trafiony prezent - kalendarz w marcu :) |
Oczywiście poczta postanowiła przyprawić mnie o zawał i niosła paczkę przez jakiś tydzień. Ale na szczęście doszła. Już myślałam, że podobnie jak świąteczną kartkę do Asi, puściłam przesyłkę na niewłaściwy adres. Ale ufff, doszło. Oby się jubilatce przydało cokolwiek z tego, czym ją zarzuciłam.
ale prezenty!!!! a ten długopis pociapany to mistrzostwo świata! lowe!
OdpowiedzUsuńpapierowe długopisy mają to do siebie, że można na nich ciapać :)
Usuńfajowe :)
OdpowiedzUsuńHepi berzdej jest extra!
OdpowiedzUsuńooch jakie cuda!!! Uwielbiam!
OdpowiedzUsuńo jak bym chciała taki hepi berzdej:D
OdpowiedzUsuńboskie:D
majstrująca Asia to szczęściara, że takie prezenty do niej poleciały :) same śliczności!!!
OdpowiedzUsuńWszystko jest cudowne i bardzo inspirujące do działania! Nie wiem czy takie było Twoje zamierzenie, ale prezenty są bardzo spójne kolorystycznie ;) Ogromne DZIĘKI!!!
OdpowiedzUsuńw sumie nie zauważyłam tej spójności :) ale to pewnie dlatego, że zawsze wszystko podoba mi się najbardziej w różu :)
Usuńto dobrze, że wysłałaś ten prezent do Asi, bo dzięki temu trafiłam na Twojego bloga.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się tu, zostaję :-)
super kartka i recycling w pełnym znaczeniu tego słoWA!!
OdpowiedzUsuńoo tak! zazdroszcze jubilatce bo prezenty nieziemskie!!!
OdpowiedzUsuńBoskie prezenty :) Kartka po prostu trafia w moje serce :))
OdpowiedzUsuńdziękuję kochanieńkie za tyle ciepłych słów :)
OdpowiedzUsuńGifty świetne, ale kartka mnie urzekła;-) kocham takie klimaty;-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam;-*