6 listopada 2012

O tym, jak picie wina szklankami wzmaga produktywność

Człowiek przez jeden dzień stara się być odpowiedzialny, porządny, wziąć się za robotę, potraktować zleceniodawców serio, a zanim się obejrzy, laski wszystko za niego zrelacjonują. Trochę, choć chyba jeszcze nie wszystko, wypaplał już Mirak, no a już całą resztę dopowiedziała Ruda. Ale co mi tam. Ja jak zawsze nawalę za dużo zdjęć i będę dzięki temu taka oryginalna. Ostrzegam, naprawdę dużo zdjęć.

Wszystko zaczęło się w sobotę o 5 rano, gdy otworzyłam oko i zobaczyłam totalną ciemność, ale i tak musiałam się poderwać. Dobrze, że trochę odespałam w busie, który wiózł mnie na miejsce przez 7 godzin. Wrocławiu, przybliż się trochę! Drogę umilały mi SMSy od Miraczka. Pierwszy kompromitujący tekst padł właśnie w jednym z nich. Uwaga, wyśmiewam się. Dopytywałam, czy Guru przyjedzie, bo szaleńca noga bolała i coś to niedobrze wyglądało. Mira pisała tylko, że nie wie (potem się okazało, że jest wstrętnym ściemniaczem). A potem był ciąg:
M: gdzie jesteś?
L: mówi Ci coś Gęsia Górka?
M: nic nie mówi, chyba nie uda się jej dotrzeć
Kurtyna. Oklaski. 
Marysza, miałaś godne zastępstwo :)
I tak Guru została Gęsią Górką, w dodatku bardzo szczwaną, bo oczywiście do Wrocławia przyjechała i tylko chciała zestresować ciocię Lejdi. Foch.
Ale niech już stanie się nieuniknione. Obrazki! (część ukradziona od Mirka i Gurka)

 Laski odebrały mnie z dworca i śmig mig do wyższej szkoły feng shui na zlot i szoping.

Wymacałam Plakatówkę

Wymacałam też Ibisiastą, ale nikt nie uwiecznił

Na każdym zlocie ktoś zagląda mi w dekolt

Opiekuńczy Mironek wziął dla mnie zupę w termosie, bym nie zemdlała przy scrapowaniu. Dyniowa, pycha, wszyscy zazdrościli


Była też Dorotka, której ponoć wystaje pępek. Nie miałam śmiałości sprawdzić


Dzióóóóbki

 Po lewej twórczy szał, po prawej Ruda, którą zaadoptowałyśmy na resztę weekendu

Gurek robi za kasownik


Omlet a'la Mirrrron


Galerianki

Zaczęło się kulturalnie, od soku

Wzięłyśmy wizytówki, naklejki i, jak powiedział barman, 'wszystko, co za darmo'


Strasznie ciemne zdjęcie, które zostanie nocą oscrapowane

A hangover będzie dopiero jutro




No i się zaczęło. Justa otwiera butelki, Mirak scrapuje w pozycjach jogi

Brzdęk
 
Nazajutrz, o dziwo, miałyśmy nadal sporo energii na rozpirzanie miasta





Gurek-materialista



 
Zapiszę się do pana na korki z żurnalingu



Gęsia Górka podwędziła kilka aparatów


I niczym rasowe turystki obejrzałyśmy kłódki. Jestem zawiedziona, bo ani Mirak, ani Gurek nie przypięły kłódki dla mnie



Guru najadła się szaleju i wariowała w liściach



Na rogu ul. Więziennej znalazłyśmy Justę


Niestety Mironek nie wróci już więcej do Madame, bo narobiłyśmy siary ze 'wszystkim, co za darmo'

A tak było naprawdę



Nie wszyscy mieli dużo energii

Mira nie zjadła za dużo swojego ciasta

Turbodzióbki






Gurek radosny nawet w dżdżu

Wrocław u naszych stóp

Gdybyśmy miały tę focię minionej nocy, ech

Gęsia Górka opuszcza nas strasznie zapchanym pociągiem

I jest nam smutno. A potem na pewno dziewczynom było smutno, że wtarabaniłam się do napchanego busa i pocięłam na Warszawę

Czy ktoś ma wątpliwości, jak było? Laski, dziękuję Wam za troskliwą opiekę, wino, natychanie do scrapowania i dzielne pozowanie do zdjęć. Szczególne ukłony dla Miraczka, który własne łóżko oddał, nakarmił, oprowadził, użyczył przydasi i potem pewnie przepraszał ukochanego za 'nie-convenience'. Cmok dla Was wszystkich i oby częściej. Moja kanapa czeka.
A gdyby jeszcze zdjęć było mało, to dorzucę jeszcze pracę. Bo nie myślcie sobie, że tylko bimbałyśmy. Ja przywiozłam trzy LOsy. Wszystkie takie same, ale co zrobić.
Ten poniżej powstał w ramach naszej gorączki sobotniej nocy. Mirak wydrukował nam to samo zdjęcie i zaczęłyśmy kleić. Przypadkowo okazało się, że trzy z nas wybrały też ten sam podpis. To i Gęsia Górka musiała, biedula. Zobaczcie pozostałe prace na blogach dziewczyn. Moja wygląda tak:



Tych, którym nie zawiesił się internet przy tej ogromnej relacji, całuję gorąco!

40 komentarzy:

  1. Hahahaha, leżę! Sprawozdanie pierwsza klasa! Fajnie Wam było. Buziole! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. oboże zrobiłaś mi foto z alkoholem! to miało się nie wydać! teraz wszyscy studenci z bloku będą chcieli, żebym im wino otwierała :>

    a teraz to se nawet pożałowałam, że nie byłam z Wami w liściorach :( no ale nic to, i tak się wiele działo.
    dzięki za adopcję i wszelkie kochane uszczypliwości :* mimo wszystko wierzę, że napisałaś szczerze :P

    i przyznaj się, co do skrapa dokleiłaś?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zauważyłaś, że w sumie tylko Ty masz fotę z alkoholem? wiadomo, kto chlor :)

      widzisz, bo żeby być w liściorach to trzeba mieć Miraka, który o świcie poleci myć włosy i Gurkę, która uzna, że już jej się nie chce spać. ktoś musi robić pobudkę po prostu.

      szczera byłam do bólu, nic nie przemilczałam!

      no właśnie do żadnego nic nie dokleiłam, bo krzyczałaś, że nie wolno. może chociaż w photoshopie coś dorysuję? :D

      Usuń
  3. ej co chlor co chlor! następnym razem Ci walnę foto z flaszką to zobaczysz, cały internet się dowie :P

    fajny ten skrap, już mu nie doklejaj, ten efekt z maski robi mu TAK DOBRZE, że więcej nie trzeba! a naklejka kradziona to już w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. naklejka dostana!! haha kocham Cie i odwoluje wszystkie niemile slowa ktore do Cie puszczalam oldetajm! ja dziekuje!! taki likend to sen wiec spac nie mozna!!! hihihi kocham kocham kocham. zdjecia najcudowniejsiejsze!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niemiłe słowa do mnie puszczałaś? ej, chyba nic o tym nie wiem i się wydało, że mnie tak krytykujesz na prawo i lewo!

      :***

      Usuń
  5. ej nie pamietam tej jogi! fajnie ze udalo Ci sie wtedy cyknac conieco bo wlasnie mowilam Gorce ze nie mamy z ftedy zdjec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że możesz jeszcze wielu rzeczy nie pamiętać :)
      kilka zrobiłam, ale moje umiejętności kłócą się z takimi warunkami oświetleniowymi :D

      Usuń
    2. Mira a co Ty masz za bloga jakiegoś nowego????

      Usuń
  6. ahhh :D ale miałście miting! Nic tylko pożałować, że mnie z Wami nie bylo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne foty, będzie co obrabiać. A ogłoszenie o korkach boskie, szkoda tylko że do Wrocławia będziesz musiała jeździć.. :)

    P.S. Po komentarzach wnoszę, że każda z Was trochę w swoim świecie spędzała ten weekend, macie jakąś jedną wersję wydarzeń? Bo co druga czegoś nie pamięta ;) Masła za dużo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha bo to wszystko jest sciema Asiu. bylo dretwo i nudno a kazda zmysla w swoja strone

      Usuń
    2. te zdjęcia to w ogóle zrobiłyśmy w 15 minut, a potem się rozeszłyśmy, bo już się wytrzymać nie dało :D

      Usuń
    3. a Lejdi to w ogóle tylko albo robiła foto albo móiła "zrób mi teraz" i nic poza tym.

      ;)

      Usuń
    4. z naciskiem jednak na 'zrób mi teraz', bo po co mi Wasze zdjęcia. skrapa też już wyrzuciłam :D

      Usuń
    5. o żesz, a ja zapomniałam i mi zajmuje miejsce ;)

      Usuń
    6. Asiu, czy zauważyłaś pierdzionek? ja na każdym zlocie z czymś od Ciebie :)

      Usuń
    7. Zauważyłam, ale moja wrodzona skromność kazała mi się zamknąć i w cichości serca cieszyć się z tego faktu :)
      I jak zalotnie przekładany z palca na palec! Rozumiem, że gdybyście piły herbatkę, to mały paluszek z pierścionkiem by się unosił odpowiednio?

      Usuń
    8. A nie, wcale nie byłaś zalotna i go nie przekładałaś. Mimo tego chciałabym zapytać, czy przeżył to spotkanie..?

      Usuń
    9. ja chyba w nim nawet spałam :D i często się zapominam i zaczynam w nim zmywać. raz coś po zmoczeniu odpadło, ale klej magic załatwił sprawę na amen :D

      Usuń
    10. Haha, klejony chyba też był medżikiem, ale wiesz, to jest klej rozpuszczalny w wodzie.. :)

      Usuń
  8. Ojej, jaka relacja! mucio like it! :D :* super czas spędzony w takim towarzystwie i tak płodny, że sama jestem zaskoczona :D było fajosko! btw. nie żadna materialistka, chciałam wiedzieć tylko co to za waluty tam były :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawaj swoją Gurku, wszyscy czekają z zaciśniętymi pośladami. bo jako ostatnia możesz nas objechać :)

      Usuń
  9. hahaha, buziaki dla uczestniczek tej wrocławskiej niedoli ;ppppp wery najs to mit ju gerls :*

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaa buuuuu ;( zazdrooszcze :D i dziekuje Mirce, ktora godnie zastapila mnie w glupich odpowiedziach hahaha :D nastepnym razem musze was tam nawiedzic.. chociaz na chwilke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysz, tęskni mi się już :) ale na szczęście już chyba niedługo

      Usuń
  11. ahahaha ale wy jesteście porąbane wszystkie :D
    :PP

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow. Zazdroszczę straszliwie tak mocnej znajomości - to już przyjaźń chyba - i spotkań i szaleństw!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. nie ma co płakać, trza pakować manatki i robić miting :)

      Usuń
  14. Wy wrocławianki Wy jedne! Lejdiś czemu mnie uszy piekły w sobotę, hę?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...