Plan był ambitny. Bon na sesję zdjęciową z okazji dnia mamy, a kilka dni później, z okazji matczynych urodzin, album z efektami tej sesji. Nie wiem, jak mogłam być aż taką optymistką i uznać, że w cztery dni uda się nie tylko umówić na zdjęcia, ale jeszcze je wywołać i oskrapować. Ostatecznie mama na urodziny dostała prezent zastępczy i promesę otrzymania albumu.
Cóż, trochę się obsunęło. Już z ogarnięciem terminu sesji zeszło nam do września, a zabawy z albumem to kolejne stulecie. Ale jest, zrobiłam! Na swoją obronę powiem, że każda strona musiała schnąć trzykrotnie, zanim mogłam wziąć się za kolejną. To chyba jednak nadal nie usprawiedliwia ponad dwóch miesięcy cackania się z tym. Efekt też trochę mija się z tym, co widziałam oczyma wyobraźni. Ale gdybym chciała robić to od nowa, to album powstałby pewnie na kolejny dzień matki. A tak zdążyłam przed Bożym Narodzeniem, ha! Pokażę tylko kilka stron, bo wszystkie są dość podobne. Poza tym słabo mi się robi na samą myśl o cykaniu zdjęć. Jest ciemno, mglisto i obrzydliwie. Stojąc pod Pałacem Kultury nie widziałam dziś nawet jego pierwszego piętra. Proszę więc wybaczyć średnie wrażenia estetyczne.
Domagam się słońca! Nie chcę więcej publikować ciulowych zdjęć!
Cóż, trochę się obsunęło. Już z ogarnięciem terminu sesji zeszło nam do września, a zabawy z albumem to kolejne stulecie. Ale jest, zrobiłam! Na swoją obronę powiem, że każda strona musiała schnąć trzykrotnie, zanim mogłam wziąć się za kolejną. To chyba jednak nadal nie usprawiedliwia ponad dwóch miesięcy cackania się z tym. Efekt też trochę mija się z tym, co widziałam oczyma wyobraźni. Ale gdybym chciała robić to od nowa, to album powstałby pewnie na kolejny dzień matki. A tak zdążyłam przed Bożym Narodzeniem, ha! Pokażę tylko kilka stron, bo wszystkie są dość podobne. Poza tym słabo mi się robi na samą myśl o cykaniu zdjęć. Jest ciemno, mglisto i obrzydliwie. Stojąc pod Pałacem Kultury nie widziałam dziś nawet jego pierwszego piętra. Proszę więc wybaczyć średnie wrażenia estetyczne.
Domagam się słońca! Nie chcę więcej publikować ciulowych zdjęć!
ła no to zbazowałaś! Żeby nie powiedzieć zblazowałaś! Mega pozytywnie!
OdpowiedzUsuńMiłości!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńJest OBŁĘDNY!
Nawet nie wspominaj o zdjęciach...!!!
świetny pomysł z taką sesją!
OdpowiedzUsuńa kiedy główną rolę u Ciebie graja te cudowne maski (nadal nie wiem, jak z nimi robisz takie cuda;)), to ja jestem zachwycona :)
Wygląda bosko!! Album pierwsza klasa i myślę, że warto czekać aż tyle by prezent dniomamowy dostać na gwiazdkę :))
OdpowiedzUsuńwychodzi na to, że musisz dostać nagrzewnicę albo dwie, by trzaskać więcej takich rzeczy :P
uwielbiam te tła!!! napisy wypukle na kolorowych plamach wychodza niesamowicie!!! jestem zauroczona!
OdpowiedzUsuńjest boski! i wypukłości przyjemne do macania :)
OdpowiedzUsuńO_O ani jednego papieru, maski i pasta, cudne zdjęcia, farba perfekcyjnie rozlana -> ja nieżywa xD
OdpowiedzUsuńZdjęcia nie są złe, wszystko ładnie widać :) Za dużo wymagasz od naszej strefy klimatycznej! Album będzie piękną pamiątką, rozumiem, że to już prezent bożonarodzeniowy? ;)
OdpowiedzUsuńREWELACJA!!! Cudowne fotki w GENIALNEJ oprawie!!! Warto było czekać!!! ♥
OdpowiedzUsuń