Kiedy oczom mym ukazał się Agiszonowy album z pobytu w Warszawie, poczułam wybuch radości, ekscytację i nawał optymizmu, ale też lekkie przerażenie, że nie mogę spieprzyć swojego albumu. No bo jakże tak, skaszalocić relację z takiego weekendu?!
Z drżeniem rąk wzięłam się za robotę. Znów zajęło mi to kilka dni. Kiedy baza była już gotowa, zdjęcia wciąż się wywoływały. Ale wczoraj zasiadłam do ostatecznego scalania. I jestem z siebie dumna. Czegoś tak różowego jeszcze nie zrobiłam. W ogóle tak kolorowego. Album jest mocno trójwymiarowy, bo zdjęcia lewitują na piance. Strony to pocięte na pół różowe koperty. Całość spięłam rozgiętymi spinaczami biurowymi, ha!
Zaczynajmy (proszę nie regulować odbiorników, to naprawdę takie kolory).
Czy zrobiło się Wam cieplej na sercu od tego różu? Bo ja nawet zapomniałam, że właśnie znów zrobiło się ciemno.
Czuję, że w mojej głowie otworzyła się albumowa klapka, a ponieważ na kupce leżą foty do kolejnych kilku, to oby przełożyło się to na jakiś albumowy zalew. Tylko niech mi zapał nie opadnie. Jutro planuję kleić kolejny, joł, joł.
Z drżeniem rąk wzięłam się za robotę. Znów zajęło mi to kilka dni. Kiedy baza była już gotowa, zdjęcia wciąż się wywoływały. Ale wczoraj zasiadłam do ostatecznego scalania. I jestem z siebie dumna. Czegoś tak różowego jeszcze nie zrobiłam. W ogóle tak kolorowego. Album jest mocno trójwymiarowy, bo zdjęcia lewitują na piance. Strony to pocięte na pół różowe koperty. Całość spięłam rozgiętymi spinaczami biurowymi, ha!
Zaczynajmy (proszę nie regulować odbiorników, to naprawdę takie kolory).
Czy zrobiło się Wam cieplej na sercu od tego różu? Bo ja nawet zapomniałam, że właśnie znów zrobiło się ciemno.
Czuję, że w mojej głowie otworzyła się albumowa klapka, a ponieważ na kupce leżą foty do kolejnych kilku, to oby przełożyło się to na jakiś albumowy zalew. Tylko niech mi zapał nie opadnie. Jutro planuję kleić kolejny, joł, joł.
Ożesz jezu! :D ale czad, ja też chcę do Tajgera ^^
OdpowiedzUsuńObie zrobiłyście wspaniałe albumy. To co to teraz z Wro? ahahaha
Pomysł ze spinaczem! no cmokam z zachwytu :D
Gurek, dawaj do mnie i idziem podbijać tajgera :)
Usuńfotki z Wro już czekają na swoją kolej :)
aaaaaaaaaaaaa!!! boziulu! rozplywam sie! Te koperty i spinaczowe spiecie! no i wykorzystalas szablony ktore wyczailysmy na bazarku:D i przewodnik po wawie tez! lowe ju i albumka!!!! alez chcialabym go zmacac!
OdpowiedzUsuńchodź, chodź, macaj album :) taaak, szablony są megaaa
Usuńno i bossko!
OdpowiedzUsuńCIUNG?! ahahahaha umarlam :D genialnie to wymyslilas Lejdi! uwielbiam wasza rozowa manie, jestescie jedynymi osobami na swiecie ktore potrafily mnie do tego koloru przekonac :D
OdpowiedzUsuńhyyyy :D cieszę się, że róż się szerzy po świecie :D
Usuńpodpisuję się pod słowami Maryszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńcudny ten róż!!
OdpowiedzUsuńdzięki dzięki :)
UsuńA jednak może być jeszcze bardziej różowo niż u Agi! Widać, kto tu jest różową królową ;) Mega pozytywny!!
OdpowiedzUsuńbuehehe, Agi lubuje się w różu trochę krócej, więc wciąz używa go jeszcze odrobinę mniej :)
Usuńsuper :D dałaś mi kopa energii na nowy tydzień, jak nic :)
OdpowiedzUsuńcieszę się. ja też oglądam ten album, gdy robię się senna :)
UsuńMega energetyczny!!! W pytunię jest ♥
OdpowiedzUsuńjest ekstra pozytywny, macałam kilka razy, żeby energii z niego wyciągnąć :)
OdpowiedzUsuńAle szaaaaał! Mamusiu, takie koperty to chyba specjalnie dla Ciebie produkują, żebyś poszalała na nich w taki sposób. Bosko :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne! na prezent idealne!
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubie robótki matualne :)