11 sierpnia 2012

Miś puszapiś

Moja pasja do chomikowania niepotrzebnych rzeczy jest znana. Najgorsze jest to, że pewne rzeczy odkładam z konkretnym planem, ale potem leżą latami, bo planu jakoś nigdy nie chce mi się zrealizować. Jeden z takich pomysłów odżył, dzięki majstrującej Asi i jej recyklingowemu wyzwaniu. Zamierzam zgłosić na nie coś skrapowego, co powstaje powoli i w bólach. Znacznie szybciej natomiast poszło z dzisiejszym dokonaniem - recyklingową podusią. Zanim opowiem o wykorzystanym tu materiale, kilka obrazków:









Tłem oczywiście jest zwykła poduszka ozdobna, którą miałam na składzie. Nie podoba mi się jej druga strona z jakimiś złotymi wzorkami, więc chciałam jakoś ożywić tę zupełnie gładką. Koncepcję mam od dwóch lat, bo właśnie wtedy miałam jakąś manię kupowania staników. W niemal wszystkich poupychane były poduchy, zupełnie mi niepotrzebne. Zaczęłam je odkładać, bo miały ładne kolory i od razu wymyśliłam dla nich przeznaczenie. Ale między wymyśleniem a wykonaniem stała gruba ściana lenistwa. Teraz w końcu ją rozbiłam, przyłapałam poduszeczki nitką i okazało się, że można to było zrobić w 15 minut. A jedna z małych szufladek w mojej toaletce zrobiła się pusta. Jeah, dzięki, Asiu!
Dzieło może nie wygląda nazbyt profesjonalnie, ale daje radę. Czyli jednak warto chomikować.

14 komentarzy:

  1. Ahaha, od razu wiedziałam co to! Bardzo ładne kolory, bielizna musi być w takich samych :) Nigdy bym na coś takiego nie wpadła, a przecież jako rasowy chomik też mam odłożone poduszeczki :) Zaskoczyłaś mnie, pomysł genialny! Dziękuję Ci kochana za zgłoszenie pracy i z niecierpliwością czekam jeszcze na tą scrapową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! tak po Twoim komentarzu zaczęłam myśleć, co to była za bielizna i jak sobie przypomniałam, to wiem, że te poduszeczki chomikuję znacznie dłuzej niż 2 lata. co najmniej 5 lat! nawet przeszły ze mną przeprowadzkę :) i jak widać warto było :)

      Usuń
  2. jacie geniuszu! Zajebisty pomysł i prezentuje się super!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak nieprofesjonalnie? wygląda prześwietnie! nigdy bym nie wpadła na pomysł, żeby kolekcjonować te poduszeczki, a co dopiero ozdobić nimi dużą poduszkę! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie tony różnych głupot kolekcjonuję. pewnie, gdybym wywaliła wszystko, to nagle by się okazało, że mam spore mieszkanie :D

      Usuń
  4. Aaaahahaha xD uwielbiam Twoją zwariowanie genialną głowę :*

    OdpowiedzUsuń
  5. trafiłam tu po wyzwaniu u Asi ( śmieciowym)i jestem pod wrażeniem tej podusi!!
    super! trzymam kciuki, bo takiego wykorzystania poduszeczek jeszcze chyba nikt nie widział! super!
    z drugiej strony ja takowych nie mam, bo mam odwrotny problem do tego, który one niwelują...:-)))ale jak widać, Tobie też nie były potrzebne!
    no i podziwiać tylko kolory bielizny!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też się te poduchy nigdy nie przydawały :) ale takie ładne kolory, że szkoda ich było. białe to powywalałam raczej. szkoda, że cyckonosze już dawno za małe i wywalone. teraz takich ładnych kolorów nie mam, buu

      Usuń
  6. mam torbe zakupowa zrobiona podobna technika :D do tej pory jej na blogu nie pokazalam bo ciagle zapominam :D podusia cudo - powinnas czesciej takie rzeczy robic:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale też stanikowymi poduchami, czy sama sobie je ślicznie uszyłaś? założę się, że szyłaś sama :)
      ja i igła nie jesteśmy bratniki duszami, więc tylko od przypadku do przypadku mnie na jakieś szycie weźmie :)

      Usuń
  7. Świetny pomysł!
    Jakbym nie wiedziała, to w życiu bym nie wpadła na to, że to poduszki ze staników :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No prosze Cię, poduszeczki? :D Boski pomysł! Ja to niestety nie mogę się takowych ze stanika pozbywać więc nie mam kolekcji :P A widzę Twoja szalona miłość do różu jest od zawsze :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...