4 lipca 2012

Złodziejaszek

No nie mogę wciąż zapomnieć o tej fantastycznej sobocie, bo ciągle przypominają mi o niej kolejne relacje fotograficzne. No to jeszcze podwędziłam kilka zdjęć od towarzyszek z sauny.

Dobrze załapać się na fotki Immacoli, bo się od razu lepiej wygląda:



wspominałam o wyskakiwaniu, jak Filip z konopii?





Przyczaił mnie także Natolinek:

Nie wiem, co ja tu robię

Jest kilka wstrętnych bab, które jeszcze zdjęć nie wrzuciły. Cóż za wyrafinowana podłość.

A zlot jeszcze trochę się przeciągnął, bo zamailowała do mnie Ulietta, która została w Warszawie dłużej i miała trochę czasu. W poniedziałek był więc mini-zlot i kilkugodzinne ploty. Lowe!


6 komentarzy:

  1. na tamtym zdjeciu wygladasz jakbys plakala bo nie wygralas big shota (cokolwiek to jest) hahah :D
    widać ze pod koniec dnia juz mialysmy wszystkiego dosyc;p piekne zdjeeciaa <3

    OdpowiedzUsuń
  2. to chyba niedługo jakiś pozlotowy scrap..? tylko które zdjęcie wybierzesz, skoro wszystkie takie ładne?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty przekochana mordo! wszędzie super wyglądasz, ale faktycznie u immki to hiper pięknie! :) W ogóle z rudziaszami masz piękne fotki! Takie słodkie jesteście! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. :* Ja wygrzebałam zdjęcia ze swojego aparatu i tak mi smutno bo wsio do dupy (tak to jest jak sie ma aparat w reku po 2 miesięcznej przerwie :/), albumiszcze więc prawdopodobnie będzi emiało zdjęcia zaporzyczone, o ile jakikolwiek album zrobie :P:P

    OdpowiedzUsuń
  5. juz koniec, sio z tymi fotami bo ja tu siedze sama i wzdycham do Waszych buzi zadowolonych ahaha byle do jesienie, byle do jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  6. ze tez nie spotkalam :(
    asica

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...