29 lipca 2012

Zdjęcia, które się doczekały

Teraz będzie praca ze zdjęciami, które ogromnie lubię. Wywołałam je już dawno, ale co przykładałam do jakiegoś papieru, to mi do niego nie pasowały. I wczoraj przyłożyłam je do kartki, którą ozdobiłam w ramach wprawki przed liftem pracy Kolorowego Ptaka. Nagle coś zaskoczyło, wpadło w odpowiednią zapadkę, kliknęło. Reszta to była już tylko formalność. Znowu trochę plastra, farby i mało widocznych baniek mydlanych.







Pomijając, że kartka znowu cała pogięta, to przyznam się do zadowolenia z tej pracy. A swoją drogą, to czy są jakieś sposoby na to, by po moczeniu kartka była nadal prosta i gładka?

12 komentarzy:

  1. A nie dałoby się wyprasować? Może chociaż od lewej strony..?
    Praca piękna. I bańki widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może spróbuję. ale ja nie umiem nawet bluzki wyprasować, więc boję się, że skrapa zepsuję :D

      Usuń
  2. Przez prześcieradło na odwrotnej stronie wyprasuj, nie ma na nim za wiele odstających elementów, więc prasowanie nie powinno sprawić problemu :D

    Ej ej super efekt wyszedł, podoba mi się baardzo to tło :D Ale o co chodzi z bańkami mydlanymi? najwidoczniej mi umknęło xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zmierzę się z żelazkiem, bo mam jeszcze jedną pracę, której bardzo szkodzi pofalowanie.

      było o bańkach niedawno. woda z mydłem i farbą. i puszczasz bańki na papier. loweeee. pomysł od noomiy przygarnięty :)

      Usuń
  3. no i dobrze zrobilad! wyszlo zaje!! dlatego wlasnie nie lubie farbow :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja kurde lubię farby bardzo, tylko potem walka o prostą kartkę, ech :)

      Usuń
  4. a mi się podoba taki pogięty :) świetny pomysł z tym plastrem, można podpatrzeć? - jak każdy wspinacz, mam tego w domu ilości hurtowe :D
    podoba mi się tutaj, zostanę i poobserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ plastruj do woli :) ja niestety nie byłam zaopatrzona, ale uzupełniłam braki nareszcie :)

      zostań ile chcesz i czuj się jak u siebie :)

      Usuń
  5. Bosko to wypadło! piękne tło zrobiłaś :)

    Ja prasuję czasem, ale ostatnio to sie jeszcze przerzuciłam na klejenie papieru do podłoża. Pracuję na hmm dykcie? (kawałek tyłu szafy…), biere bazę i przyklejam ją taśmą maskującą do onej dykty no i potem chlapie, ciapie, kleję i jakoś daje radę i trzyma to to formę.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmmm i potem wysycha takie przyklejona, a jak odkleisz na koniec to nie jest pofalowane? też muszę wypróbować, dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem czy ktoś ci to juz wczesniej pisal ale mozesz sprobowac zrobic jak z akwarelami. przymocuj papier taśmą lub żabkami to jakiejś deski oczywiscie ciut większej od scrapa (jak nie masz to mozna znalezc jakies resztki za grosze np. w castoramie.. jakies cienkie dykty czy cos o wymiarach np 33x33cm zeby zabka chycila) i dobrze naciagnij.. wtedy mozesz chlapac ile wlezie, potem suszarka przesuszyc (nie zdejmujac z deski!! i nie odpinajac) i włala! wszystko prościutkie.. tak sie w pracach malowanych akwarelami robi.. tu tez powinno zadzialac!! :)

    no a co do twojego nowego scrapa to jest przepiekny, i inny taki jakis niz ostatnio :D

    OdpowiedzUsuń
  8. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaale cudny!

    i podpisuję się po tym co napisała Marysza :)
    Ja używam specjalnej papierowej taśmy, która przykleja się po lekkim namoczeniu (można ją kupić w sklepach dla plastyków).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...