26 stycznia 2012

Puchaty rękoczyn

Ostatnio ciągle liftu, skrapy, żurnale. Dawno nie było niczego, co nie z papieru. To się girlandą pochwalę, bo nadarzyło się wyzwanie na Art Piaskownicy. Girlanda jest wyrazem niedawno odkrytej miłości do pomponów, wisi sobie w dużym pokoju, nadając mu klimat wiejskiego festynu. Jest puchata, różowa i moja, o!





9 komentarzy:

  1. o jaki śliczny!!!:))) wygląda nieziemsko):

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham tą girlandę! jest taka pocieszna:) kojarzy mi się z dzieciństwem..pamiętam jak mama mnie uczyła jak zrobić taki pomponik ehhh..

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja miłość do puchatych pomponów wzrosła na widok tej girlandy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, ale świetna! Połączenie Twojego ulubionego koloru z szarością super!

    OdpowiedzUsuń
  5. super! tak jak u Aurory, po twojej girlandzie wrocila mi milosc do pomponow!!! ;o piekna wyszla! i super zdjecia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie obraziłabym się gdyby w moim pokoju powstał taki wiejsko festynowy nastrój :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie swietne kolorki, super

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie energetyczne kolorki,musi fajnie w tym pokoju wyglądać

    OdpowiedzUsuń
  9. Łoo! Sama zrobiłaś tyle pomponów? Szacun :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...