Czuję się jak po kilku godzinach dźwigania zakupów. Najnowsza liftonoszkowa inspiracja zapodana przez Agi to chyba najbardziej wymagające z dotychczasowych wyzwań. Chyba każda z nas, widząc dzieło Sevriny, lekko zdębiała. Nie dość, że zaszokowało nas mocne zdjęcie, to jeszcze mnogość wszelkich dekoracji na papierze wydawała się nie do ogarnięcia. Zasiadłam z przekonaniem, że coś przecież zrobić trzeba, ale nie ma co liczyć na to, że nagle nauczę się czegoś nowego. A jednak się nauczyłam. Ciapanie białą farbą było dzisiejszego wieczoru moim głównym zajęciem. Gdy coś nie wyszło, szły kolejne ciapnięcia. Papieru Zeszyty II właściwie nie widać, a kartka jest wybitnie ciężka po tym molestowaniu.Choć jestem lata świetlne od oryginału, to cieszę się, że mogłam się czegoś nauczyć. Sama z siebie strasznie bałam się działań z farbami. Zapewne teraz się to zmieni. Ołje. Oto mój pierdzielniczek:
Swietne!
OdpowiedzUsuńsuper ;) zapraszam
OdpowiedzUsuńWyszło fantastycznie! Ciapanie po tym, co nie wyszło, okazuje się świetną metodą. Bardzo mi się podoba i temat i wykonanie.
OdpowiedzUsuńnajbardziej chyba podchodzą mi te techniki, w których można ukryć porażki :)
Usuńzajebisty ci wyszedl ten pierdzielniczek!!! tyle elementow, tyle ciapania! ja na sama mysl mam gesia skorke bo nigdy scrapow robic nie potrafilam haha :D wyszlo na prawde super, licze na wiecej twoich pierdzielniczkow! :D
OdpowiedzUsuńja bym tak chciała raz zobaczyć to Twoje nieudane skrapowanie, bo coś mi się zdaję, że tylko bym się zawstydziła
UsuńRewelacyjny!!!!!!
OdpowiedzUsuńniesamowity ten twój recykling ! Zazadroszę ludziom, któzy cokolwiek robią Manualnie, ja to prostej kreski postawić nie umiem, więc swoje artystyczne wnętrze wyrazam jedynie poprzez pióro i słowa.. :)
OdpowiedzUsuńObserwuję oczywiscie !!!
ja też lubię przez słowa, ale już zawodowo ich nadużywam :)
UsuńAbsolutnie go uwielbiam! To już wiesz:) Nie wiedziałam że mam weryfikację obrazkową-czy wiesz jak to wyłączyć? Próbowałam ale nie mogę tego znaleźć?? buu:/
OdpowiedzUsuńPs. dodam że jest lepszy od oryginału!!! Napatrzeć się nie mogę!
OdpowiedzUsuńoj oj oj rozpłynęłam się :)
UsuńPsychodela fantastyczne określenie! hahaa Oczopląsu prawie dostałam- także efekt zamierzony osiągnięty :D
OdpowiedzUsuńprzepraszam za oczopląs :)
UsuńWow!!! Ale nabałaganiłaś...
OdpowiedzUsuńSuper!!!
:*
O kurcze, ale się dzieje!
OdpowiedzUsuń