23 czerwca 2012

Foch

Znowu był długi odwyk od papierów. Znowu wyczekiwałam piątku jak kania dżdżu (chociaż dżdżu ostatnio nie brakuje akurat). Zasiadłam i zaczęłam od... focha. Tak jakoś samo wyszło. Chyba moje królewnowate zdjęcie mnie do tego zainspirowało.



Do kogo ten foch? Nie wiem. Może do promotora, który nie zatwierdził tematu magisterki, ale też nie pomógł w wymyśleniu innego? Może do zleceniodawców, którzy potrzebują tekstów na wczoraj, a płacą za pół roku? Może do piłkarzy, co zaczęli jak nigdy, a skończyli jak zwykle? Może do UEFA, która obdarowała biletami na mecze tylu kretynów, że dla normalnych ludzi nie starczyło? I pewnie jeszcze do wielu innych osób. Proszę się zwracać do mnie 'Lejdi', inaczej będę ignorować, o! To do tych państwa powyżej.

A praca jest dziwna i jest kombinatorskim liftem cudnej kompozycji Rahel Menig. Oczywiście liftonoszkowym.

Skrapowanie na podłodze ma swoje minusy. Wczoraj zrobiłam trzy prace, a plecy mnie bolą, jakbym przerzuciła tonę węgla. Ała.

6 komentarzy:

  1. Ojej, dzisiaj to się normalnie Ciebie boję :)
    A promotor - dupek jeden!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lejdi możesz być i dla mnie! Foch rasowy - Lubię! A scrapidło przekochane!

    OdpowiedzUsuń
  3. haha biedna Lejdi :D to teraz wykorzystac kogos zeby masaz zrobil :D ja wczoraj troche szylam, a ze plecy sie odzwyczaily od takiej pozycji to tez wieczorem cierpialam;p scrap jest boski, jakis taki 'inny'! bardzo mi sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lejdi nie dawaj sie :) Z tego focha wyszedł CI bardzo fajny scrap :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lejdi - foch zawodowy, scrap jeszcze lepszy, a na poprawę humoru idź na lody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to zeby jutro bylo fajniej, choc jesli z przykrosci taki ladny foch...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...