2 października 2011

Wyzwania plażowo-częstochowskie

Postanowiłam utrzymać przez cały weekend tempo prac i zadziałałam jeszcze raz po grecku. Zahaczyłam przy okazji dwa wyzwania z I lowe scrap. W jednym została zaproponowana pomarańczowo-turkusowa kolorystyka. W drugim zaś pojawiła się inspirująca mapka. Połączyłam te dwie koncepcje i oto jest dokument naszego maksymalnego opieprzania się. Udekorowany poezją częstochowską. I mnie nie było wstyd napisać w profilu, że pracuję słowem, pfffffffffffff.





8 komentarzy:

  1. MMMMMmmmmmmm napawam się nim..Obłędnie Ci wyszło połączenie tych kolorków i ten odręczny tytuł! lowe!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogi Duszku!
    Zamieściliśmy pierwsze zdjęcia prac na blogu - z zajęć z ubiegłego tygodnia, bo dziś były nowe osoby na zajęciach i nie oddały jeszcze zgody rodziców.

    Pozdrawiamy i dziękujemy za odwiedziny i pomoc w organizacji zajęć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorystyka super, a Twoja poezja jakoś nawet klimatem pasuje :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...