Głupi Blogger mnie zawiódł i nie opublikował zaplanowanej notki. Więc publikuję ją teraz. Miała się pojawić w sobotę wieczorem:
Kiedy ta notka się opublikuje, my będziemy pewnie oglądać właśnie pierwszy taniec pary młodej lub wcinać rosół. Mnie pewnie będzie zsuwał się właśnie toczek, a Luby zacznie luzować krawat. No ale piszę to w piątek, tuż przed wyjazdem na imprezę roku.
Tajny projekt może zostać już odtajniony, bo owoc mych twórczych udręk leży właśnie na jakimś stoliku i zbiera pierwsze wpisy.
Oto księga gości dla Gatti i Jarka. Czasem strasznie brakowało weny, co widać na niektórych kartkach. Widać też, że nawet ślubna okazja nie powstrzymała mnie przed przyklejaniem śmieci. Ale zabawa była dobra, przypominała chyba trochę żurnalowanie. Oby państwo młodzi nie byli zawiedzeni. Zdjęcia stron to tylko wycinki powierzchni zaskrapowanej. Reszta jest pusta i zapełni się życzeniami, plamami z barszczu i odciskami paluchów.
 |
| No nie mogłam się powstrzymać :) |
 |
| Nie ma dzieła bez kawałków instrukcji z Ikei |
 |
| Bo poznali się w Londku |
 |
| Zawijasy to moja nowa pasja |
 |
| Metka od Tores też zabłysła |
Para młoda otrzymała też kartkę okolicznościową:
A u Jaszmurki jest cudowne candy, w którym koniecznie musiałam wziąć udział. Wy nie bierzcie, będę miała większe szanse :P
Leeeejdi!! Jesteś wielka, ta księga jest po prostu cudowna, ja na ich miejscu bym padła z wrażenia!
OdpowiedzUsuńKochana tak zajebistej ksiegi gości jeszcze nie widziałam! Zawsze królują paskudne kwiatki i tona różu albo innego taniego romantyzmu a Twoje dzieło jest niesamowite, odjechane i totalnie niepowtarzalne! Młodzi na pewno są zachwyceni! Ja chcę Twoje foto w kreacji i toczku!!!!:D
OdpowiedzUsuńJaa, genialne! Bez staroświeckich kwiatków, taki nowoczesny :)
OdpowiedzUsuńprzepraszam z góry za mało wyrafinowane słownictwo.... księga gości jest zajebista!!!! jeśli kiedykolwiek stanę na ślubnym kobiercu, to chcę właśnie taką! czysty odjazd!!!!
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa czy toczek zrobił furorę na weselisku :D podziwiałam przed chwilą - jest cuuuuuudny!!!!
jej, piękna! cudny tajny projekt.no cudny :)
OdpowiedzUsuńa jak już będziesz sławna i bogata - to będę się cieszyć, że miałam swój udział w tym szaleństwie :D
Absolutnie bombowa księga gości, oglądam po kolei każdą fotę już któryś raz z opadniętą szczeną!
OdpowiedzUsuńdonosze ze padlismy z wrazenia!!! ksiega wymiata, na zywo wyglada jeszcze lepiej i wszyscy nam jej zazdroszcza
OdpowiedzUsuńdzieki serdeczne!!!!
gatti i jarek
@Asia: dziękować, cmokać :)
OdpowiedzUsuń@Agi: ja szczerze mówiąc nawet nie umiem zrobić czegoś romantycznego i eterycznego. nawet gdybym chciała :) a foto będzie jak jakieś zlokalizuję :)
@splątane: bo to taka nowoczesna para :)
@kolorowy ptak: ależ śmiało, bluzgi na tym blogu to nie nowość :) furory toczkowej nie zauważyłam, ale toczek wystąpił w każdym razie :)
@Olija: ależ moja droga, ja zawsze będę pamiętać, kto mnie do pierwszego rękodzieła przymusił :) Twoja księga na zawsze będzie tą pierwszą :)
@Mizia: dobrze że Blogger zrobił teraz możliwość oglądania fotek w albumie, szybciej idzie :) dzięx!
@gatti i jarek: no najważniejsze, że Wam się podoba. sorry za fotę w maseczkach, ale musiałam :)
ulalala! to żeś się namachała! ileż stron! :D imponujące!
OdpowiedzUsuń@Jaszka powiedziałabym, że nie liczy się ilość, a jakość :D
OdpowiedzUsuńKsięga superaśna po prostu. Zachwyt! Młodzi są szczęściarzami:)
OdpowiedzUsuń