Rany, wczoraj siedziałam do nocy, dziś od rana. Wzięło mnie porządnie. Powstało dziś jeszcze kilka rzeczy na kiermasz dla Zuzi. Już upakowałam je do koperty i pozostaje wysłać. Modlę się, by wszystko się nie porozklejało, bo może być różnie. Nie jestem mistrzynią jakości, wykończeń, cierpliwości. Dlatego też sama niczego bym nie ośmieliła się sprzedawać. Tym razem i tak starałam się bardziej niż zwykle, bo szkoda by na kiermaszu pojawiły się chińskie buble. Do koperty dokładam:
 |
| Psychodeliczne karneciki do prezentów |
 |
| Wygrzebałam jeszcze jeden niepotrzebny, stary notes. Dostał nową funkcję |
Fajne pomysły :)
OdpowiedzUsuńWspaniała inicjatywa:) bosze jak ja ten Twój recykling uwielbiam! A co do rozklejania-nie wiem czy używasz magicka? Bo magic skleja papier masakrycznie mocno, jak się chce coś oderwać to już trzeba rozerwać:) także polecam:) Ps. co do kolczyków to tak wciągnął mnie scrapbooking że od kilku miesięcy nic nowego z kolczyków nie zrobiłam:/ aaaale wrzucę coś z poprzednich kolekcji:) buzie:*
OdpowiedzUsuń@sluchawki dzięki kochana :*
OdpowiedzUsuń@Agi spod Twojej klawiatury każdy komplement cieszy mnie po stokroć :) używam magica, ale gdy sklejam duże powierzchnie (a tu sklejałam ze sobą 2 kartki) to wolę klej w sztyfcie - wychodzi bardziej gładko. niestety mam akurat jakiś badziewny klej i trzeba dużo razy poprawiać.