W sobotę urodziny mojej Gatti, więc do Londka poleciała kartka. Poczta tym razem się postarała i doręczyła ją szybciej niż na trasie Warszawa - Otwock. W związku z tym życzenia dotarły ciut przed czasem. Trzeba być jednak przezornym, bo wysłana niegdyś kartka wielkanocna zawitała do Anglii po niemal miesiącu.
Krzywe toto, ale jubilatka udaje, że jest uradowana. Chwała jej za to.
Mi też się podoba :)
OdpowiedzUsuńno bo przeciez wiadomo ze udawane orgazmy sa najlepsze =P
OdpowiedzUsuńnie będę pytać, gdzie nauczyłaś się tak udawać :)
OdpowiedzUsuń