21 lipca 2011

Mamuśki

Ponieważ dziwnym trafem moja mama i mama Lubego mają imieniny dzień po dniu, zasiadłam wczoraj nad dwiema kartkami. Są dość do siebie podobne, by nikt nie czuł się pokrzywdzony. Sama w życiu bym nie wpadła na takie zestawienie kolorystyczne, ale że akurat sklep I lowe scrap zaproponował miętę z czerwienią, to czemu nie spróbować?
Nie będzie nic odkrywczego w tym, gdy powiem, że nie jestem jakoś megazadowolona z tych kartek. Ale liczę, że serca mamusiek i tak roztopi ręcznie robiona, koślawa laurka.

Najpierw "teściowa" o niezwykłym imieniu:





 Tu jest miejsce na życzenia. Litera początkowa sugeruje wstęp: "Kochanej Mamie"


A dla mamy mej własnej:




I zdjęcie rodzinne:


5 komentarzy:

  1. Myślę, że na pewno się uśmiechną otrzymując te kartki :)

    Z innej beczki, jeśli zechcesz, to poczuj się wyróżniona - szczegóły: http://asia-majstruje.blogspot.com/2011/07/7-razy-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kartki :) I te zestawienie kolorystyczne jest ekstra ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lejdi ja mam właśnie problem z "ryzykowaniem" - boję się mieszać kształty i faktury, by kartka nie straciła na urodzie, wlę mieć wszystko "poukładane" i na miejscu.
    Nie potrafię się przełamać, a przecież takie kartki są śliczne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo.. fajne.. i zupełnie nie "mamine" :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...