Ach, gdzie te czasy, gdy szlaczki pod lekcją czyniły ze mnie wzór?
No ale czemu w ogóle o tym wszystkim piszę? Bo mam, mam dowód! Scrapowanie pasjonowało mnie sto lat przed tym, gdy dowiedziałam się o takiej dziedzinie sztuki. Może wtedy nawet ta nazwa w ogóle jeszcze nie istniała?
Przedstawiam dowody rzeczowe. Najpierw prehistoria. Czasy podstawówki. Notes z adresami:
Polecam zwrócić uwagę na ciekawą formę laminowania z wykorzystaniem taśmy klejącej. Do tego oryginalne połączenie cytatu z Biblii, naklejki z Pokemonami i pocztowej naklejki na list lotniczy.
Wnętrze ozdabia rozkładówka zasmarowana znaczkami pocztowymi. Innych ciekawych i kolorowych naklejek nie było.
A tu już czasy liceum i 'drogi pamiętniczku'. Żurnal jak ta lala. Są pamiątkowe kwiatki...
... arabskie bohomazy ukryte w kopertce...
... wspomnienia wolontariusza...
... a także dizajnersko zamontowany bilet z koncertu.
Czyli od zawsze to we mnie tkwiło!
A gdyby ktoś potrzebował słodyczy, przypominam o CUKSACH.
Ha :) Ale masz dobrze, że to znalazłaś! Prawdziwy scrapbooking prehistoryczny! Ja też mam parę takich kwiatków na koncie :D
OdpowiedzUsuńHmmm też mam coś podobnego :)))))))
OdpowiedzUsuńOd podstawówki prowadziłam podobne pamiętniki oraz zeszyty tematyczne... co chcę kupić :)
(zeszyt z książkami, ciuchami a nawet fajnymi fryzurami)
Ja też robiłam coś podobnego! Mam wyklejany segregator i teczkę. I obowiązkowe laminowanie taśmą klejącą - klasyk! Nie mam za to tak ładnego pamiętniczka ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne prace, fajne wspomnienia:) Kwiatki nawet zachowały kolor... Też mam takie pamiętniki i albumy moich dzieci z powklejanymi pamiątkami;)
OdpowiedzUsuńRewelacyjne pamiątki! Dobrze, że mama zmobilizowała Cię do przejrzenia swoich skarbów;-)
OdpowiedzUsuń@tores no proszę, nagle się okazuje, że wszyscy mają w domu takie brzydactwa i tylko ja się chwalę :)
OdpowiedzUsuń@magdalenaredo no proszę, Ty masz takie z podstawówki, a ja właśnie planuję coś w tym stylu zrobić teraz :D
@Asia dziecięce laminowanie rządzi :D
@Boei no prawda, że kwiatki wyglądają jak nowe?
@Made by Aisia taaa, mama potrafi :)
o matko, własnie przypomniałaś mi czasy, gdy sama "laminowałam" swoje zeszyty szkolne taśmą klejącą, aż się łezka w oku kręci :) ale co najśmieszniejsze przetrwały one prawie 10 lat i dwie przeprowadzki :)
OdpowiedzUsuń