Nie wiem, do czego służy poniższe dzieło, co nie zmienia faktu, że powstało. Trochę pod kątem kolorowego zapytania na Collage Caffe, trochę pod kątem wiecznej miłości do różu.
W ruch poszło pudełko po herbacie i stało się tym czymś.
Chociaż róż nie jest moim ulubionym kolorem (ale bywa:-)), to ulubione są gierki słowne i radosna twórczość spontaniczna z tego, co pod ręką. Czyli to coś, jakkolwiek by tego nie nazwać:-)
Chociaż róż nie jest moim ulubionym kolorem (ale bywa:-)), to ulubione są gierki słowne i radosna twórczość spontaniczna z tego, co pod ręką. Czyli to coś, jakkolwiek by tego nie nazwać:-)
OdpowiedzUsuń