Sezon urodzinowy w pełni. Dziś świętuje Luby. Właściwy prezent dostał już tydzień temu, bo postanowił pożyczyć od koleżanki książkę, którą ja mu chciałam podarować. Miał za to zjebę, focha oraz przedwczesne wręczenie prezentu. No ale, że głupio tak teraz świętować urodziny z pustymi rękoma, to była jeszcze mała niespodzianka.
Jakiś czas temu pozyskałam groupon na fotoksiążki za 5 zł. Taka jestem obrotna. Siedziałam wtedy do czwartej rano i wybierałam zdjęcia. Na koniec okazało się, że przesyłka kosztuje, bagatela, 50 zł, ale to w sumie niezły trik. Siedzisz po nocy, wklejasz te zdjęcia i co, zrezygnujesz na koniec? Na szczęście cena mimo wszystko była dość atrakcyjna jak na trzy książeczki. Tak powstały albumy z Londynu i z naszych greckich eskapad. Plus jeden, którego Luby nie widział, z naszymi fajnymi momentami. To właśnie jego prezent. Same książeczki są jednak troszkę łyse, bo nie chciałam żadnych kolorowych stron, ornamentów, wzorków i innych atrakcji. Dlatego dodałam coś od siebie. Całości pokazywać nie będę, bo większość stron jest podobnie przydekorowana. Dlatego tak wybiórczo:
A teraz zmagam się z 'tortem'. Trzymajcie kciuki!
Jakiś czas temu pozyskałam groupon na fotoksiążki za 5 zł. Taka jestem obrotna. Siedziałam wtedy do czwartej rano i wybierałam zdjęcia. Na koniec okazało się, że przesyłka kosztuje, bagatela, 50 zł, ale to w sumie niezły trik. Siedzisz po nocy, wklejasz te zdjęcia i co, zrezygnujesz na koniec? Na szczęście cena mimo wszystko była dość atrakcyjna jak na trzy książeczki. Tak powstały albumy z Londynu i z naszych greckich eskapad. Plus jeden, którego Luby nie widział, z naszymi fajnymi momentami. To właśnie jego prezent. Same książeczki są jednak troszkę łyse, bo nie chciałam żadnych kolorowych stron, ornamentów, wzorków i innych atrakcji. Dlatego dodałam coś od siebie. Całości pokazywać nie będę, bo większość stron jest podobnie przydekorowana. Dlatego tak wybiórczo:
A teraz zmagam się z 'tortem'. Trzymajcie kciuki!

