Odwiedziłam ostatnio dziadzia, bo imieniny były i trzeba wycałować. Koniec końców, oprócz prezentu, przyniosłam mu stolik. Tak na przechowanie, bo nie było jak zabrać ze sobą na drugi koniec Warszawy. No bo co poradzić, gdy przy dziadkowym śmietniku stoi stolik spełniający wszystkie kryteria moich ostatnich poszukiwań? Całe Allegro przejrzane, a stolik na śmietniku czeka. Trafił się wysoki, z niedużym blatem. I jeszcze z półeczką. W dodatku stabilny. Dziadzio mebel zachomikował i w końcu po sobotnim transporcie mogłam się zabrać za przywracanie blasku. Niestety kupiłam do tego celu farbę ftalową, nie wiedząc, że to tyle, co olejna. Śmierdząca, brudząca, zmywalna tylko rozpuszczalnikiem, rozprowadzająca się koszmarnie. Przez chwilę ogarnęła mnie nienawiść do tego mebla. Ale po trudach (głównie z domyciem siebie i podłogi), jestem hepi.
Zamarzył mi się różowy paseczek i w ruch poszła taśma z SODAlicious. Jej klej jest niestety za delikatny, żeby się trzymała, ale dało mi to ogląd sytuacji. Teraz albo paseczek przykleję klejem, albo poszukam różowej farby i go po prostu domaluję.
A pod śmietnikiem było tak:
omajgad, ale cudo! sama bym go wzięła spod śmietnika. I ta ściana :)
OdpowiedzUsuńwiedziałam, że zwrócisz uwagę na ścianę :)
Usuńno proszę - skarb Ci się trafił :))) i jak teraz sobie przystojnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńZdolniacha, różowy paseczek jak wisienka na torcie. Domaluj, farba będzie trwalsza, albo polakieruj to się nic nie zetrze xD
OdpowiedzUsuńtrochę się zawsze boję, że coś zepsuję, jak będę domalowywać. bo ja jestem cholernie niecierpliwa i niestaranna, zaraz coś mi się rozleje i stolik będzie okropny :)
Usuńczemu u mnie nie ma takich śmietników..... cudeńko Ci się trafiło
OdpowiedzUsuńU mnie tez bywają zdobycze ze śmietnika ;-0
OdpowiedzUsuńboże ludzie takie skarby wyrzucają! No kochana mebel jak marzenie! U nas wystawka była ostatnio i kurde chciałam wlaśnie rekonesans zrobić po Żukago bo ludzie czasami nie wiedzą jakie cuda wyrzucają, ale przegapiłam niestety:/ Marzą mi się w domu białe meble, póki co to same ciemne prawie czarne wrrr ale się przemaluje kiedyś:D
OdpowiedzUsuńja zazwyczaj przypadkiem natrafiam na takie cuda. jak tylko robi się ciepło to przy każdym śmietniku stoi masa mebli. większość to syf, ale perełki się zdarzają. czarne meble miałam jeszcze u rodziców i teraz odreagowuję :) marzę jeszcze o białej podłodze
UsuńOh, jak zazdroszczę takich śmietników ;)
OdpowiedzUsuńUdane polowanie :D
OdpowiedzUsuńsese cudo
OdpowiedzUsuńojaaa;o ja bym tak nie potrafila ladnie mebelka odnowic.. wyszlo ci na prawde cudownie!!!! ;o
OdpowiedzUsuńz bliska nie wygląda tak uroczo :) widać niedoróby, że hoho. ale pocieszam się, że nikt z bliska nie będzie się przyglądał
UsuńGdzie ten smietnik?!
OdpowiedzUsuńuuuooo! cudowny Ci wyszedł!
OdpowiedzUsuńAch to ten mebel tak katowałaś. :D Supcio wyszedł! Pokaż w jakiejś aranżacji. :D
OdpowiedzUsuńfoto było tuż po pomalowaniu, więc jeszcze nie dało się aranżować. ale pomyślę :)
Usuńhaha, ja tak ostatnio zaśmieciowałam genialne krzesło! tylko nie mam czasu się za nie zabrać, więc cierpliwie czeka na drapanko i malowanko. Gratuluję stoliczka! :-)
OdpowiedzUsuńkoniecznie pochwal się krzesełkiem :) ja mam całą piwnicę śmietnikowych krzeseł
Usuńkochane babulinki, baaaardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa. i chyba nie ma co zazdrościć śmietnika, bo ja meble znajduję w różnych okolicach. trzeba mieć oczy otwarte i coś się kiedyś trafi.
OdpowiedzUsuńTen stolik jest boski! no prosze Cię! A pomysł z tym różowym paskiem dodaje mu bardzo charakteru.
OdpowiedzUsuń