Nie wiem jak to się dzieje, ale lataniny nie ma końca. Że nagle we wrześniu wyskoczy tyle spraw do załatwienia. Kto by pomyślał? A tu sprawy zawodowe, triumfalny powrót do szkoły, teksty do napisania, konferencje do odwiedzenia, przygotowania przedweselne i ojejujeju.
Ale przed segregacją fotek nie mogłam się opanować. Z każdą chwilą, gdy zdjęcia pozostawały samotne na kartach aparatowych, serce mi gniło. Nie mogłam więc dalej się torturować i wzięłam się. Został jeszcze film do wywołania, ale z cyfrowymi zdjęciami jest już wszystko fest. Wrzucam próbkę i postaram się tym razem nie zrobić z tego kilometrowej notki.
 |
| Grecja to owocowy raj, rajjjjjj |
 |
| Na wakacjach nie zapominamy o recyklingu. Materac znaleziony na śmietniku był gwiazdą wyjazdu |
 |
| Objedliśmy się pyszności jak nigdy |
Świetne zdjęcia, takie wakacyjne :)
OdpowiedzUsuńJak ja lubię Twoje zdjęcia! Fantastyczne!
OdpowiedzUsuńLejdi śliczne zdjęcia!!!
OdpowiedzUsuńPowinnaś się wziąć za pisanie przewodników - Twoje zdjęcia są o wiele bogatsze od tych w typowych folderach i przewodnikach.
Czekam na scrapy i album z podróży :)
Wspaniałe zdjęcia, rzeczywiście baaardzo wakacyjne :) I jak ktoś mógł wyrzucić taki materacyk? :P
OdpowiedzUsuńdziękuję moje babonki. dla Was zawsze warto się zmobilizować :)
OdpowiedzUsuńPierwsze zdjęcie wymiata! :D super uchwycony moment.
OdpowiedzUsuńA jaki skuter przepiękny! mniam