26 września 2011

Dwa tygodnie, które się nam należały

Nie wiem jak to się dzieje, ale lataniny nie ma końca. Że nagle we wrześniu wyskoczy tyle spraw do załatwienia. Kto by pomyślał? A tu sprawy zawodowe, triumfalny powrót do szkoły, teksty do napisania, konferencje do odwiedzenia, przygotowania przedweselne i ojejujeju.
Ale przed segregacją fotek nie mogłam się opanować. Z każdą chwilą, gdy zdjęcia pozostawały samotne na kartach aparatowych, serce mi gniło. Nie mogłam więc dalej się torturować i wzięłam się. Został jeszcze film do wywołania, ale z cyfrowymi zdjęciami jest już wszystko fest. Wrzucam próbkę i postaram się tym razem nie zrobić z tego kilometrowej notki.




Grecja to owocowy raj, rajjjjjj








Na wakacjach nie zapominamy o recyklingu. Materac znaleziony na śmietniku był gwiazdą wyjazdu





Objedliśmy się pyszności jak nigdy












6 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia, takie wakacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja lubię Twoje zdjęcia! Fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lejdi śliczne zdjęcia!!!
    Powinnaś się wziąć za pisanie przewodników - Twoje zdjęcia są o wiele bogatsze od tych w typowych folderach i przewodnikach.

    Czekam na scrapy i album z podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe zdjęcia, rzeczywiście baaardzo wakacyjne :) I jak ktoś mógł wyrzucić taki materacyk? :P

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję moje babonki. dla Was zawsze warto się zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze zdjęcie wymiata! :D super uchwycony moment.

    A jaki skuter przepiękny! mniam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...