Jakaś dłuższa przerwa się przydarzyła. Najpierw dużo pracy, a potem coś strzeliło mi w barku i przez kilka dni byłam nieruchoma. Oczywiście jak to zwykle bywa, gdy tylko się usztywniłam, zaczęłam marzyć o scrapowaniu. Ale trochę trudno to robić, nie mogąc schylić głowy i mając ograniczony zasięg ruchów ręką.
Luby wykonał dwa masaże i przywrócił mnie do pełnosprawnych. Od razu rzuciłam się na zabawki.
Dziś dała o sobie znać tęsknota za wakacjami, słońcem, plażą i naszą najukochańszą Grecją. Sporo czasu minęło od naszych ostatnich prawdziwych wakacji. Mam nadzieję, że w tym roku to nadrobimy.
W ramach wakacyjnego scrapa, zupa Avgolemono. Kojarzy mi się z Grecją, choć nigdy jej tam nie jadłam. Znam tylko naszą wersję, zawsze gęstą do niemożliwości. To nasza zupa na poprawę humoru. Ostatnio często była przydatna. Może we wrześniu uda się nam spróbować tego dania w jego ojczyźnie. Trzymajcie kciuki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz