Trochę nam zeszło z kolejną odsłoną art journala ze sztuką w tle, bo laski rozjechały się po świecie, ale już nadrabiamy. Tym razem inspirował nas Katsushika Hokusai, japoński artysta, którego wybrała dla nas Antilight. Pan znany jest najbardziej ze swojego zamiłowania do fal i to właśnie one miały stać się podstawą naszych szalonych działań.
Przyznam się, że choć czasu było naprawdę sporo, ja wzięłam się za żurnalowanie w ostatniej chwili i to jeszcze w stresie i pośpiechu. Postanowiliśmy sobie z Lubym wypaść w niedzielę nad morze i teraz najpewniej właśnie podziwiamy sobie fale Bałtyku. Musiałam zdążyć przed wyjazdem, dlatego ani z falami Bałtyku, ani falami pana Hokusai nie ma to zbyt wiele wspólnego.
Przyznam się, że choć czasu było naprawdę sporo, ja wzięłam się za żurnalowanie w ostatniej chwili i to jeszcze w stresie i pośpiechu. Postanowiliśmy sobie z Lubym wypaść w niedzielę nad morze i teraz najpewniej właśnie podziwiamy sobie fale Bałtyku. Musiałam zdążyć przed wyjazdem, dlatego ani z falami Bałtyku, ani falami pana Hokusai nie ma to zbyt wiele wspólnego.
Dopiero teraz widzę, że treść tego wpisu cudownie odnosi się do mojej żurnalowej sytuacji. Tym razem fala mnie zakryła i przycisnęła do dna. Ale mam nadzieję, że następnym razem się poprawię. Ahoj!
E tam, e tam, Lejdi :D Powiedzmy, że fala tylko do pempka. Mnie sie tam podoba :))
OdpowiedzUsuńoh mam tą pocztówkę:) jak i część z tej serii ;)
OdpowiedzUsuńświetna praca, bardzo mi się podoba:)
ahoj! wcale nie przygniotła, bo jest czad. CHętnie przycumowałam do pomostu! Ahoj!
OdpowiedzUsuńi co marudzi, hmmm?! ale, ale czy ja tam w rogu widzę motylka?
OdpowiedzUsuńpodoba mi się ten sznurek jako fala :)
OdpowiedzUsuńale że byłaś nad morzem????? i jeszcze powiedz że blisko mnie i nie wpadłaś to Cię uduszę!!!!!!!! Tłumacz się prosze mi tu zaraz!!!:PP;)
OdpowiedzUsuńczemu ja tego wpisu nie widzialam wczesniej :OO jest boski!!! :OO
OdpowiedzUsuń